Sąsiedzkie porachunki „W cieniu drzewa” (recenzja)

Zapomnijcie na chwilę o tym, co o życiu na przedmieściach próbowali wam ostatnio powiedzieć George Clooney („Suburbicon”), czy twórcy serialu „Gotowe na wszystko”. Kolorowe widoczki sprzedawane nam pod marką „amerykańskie suburbia” to nic w porównaniu z tym, co dzieje się w islandzkim „W cieniu drzewa”. Jak się okazuje, sąsiedzkie relacje mogą być równie skomplikowane na niewielkiej, liczącej 300 tysięcy mieszkańców wyspie.

W trzeciej pełnometrażowej fabule reżyser Sigurdsson ukazuje nam serię zarówno absurdalnych, jak i prozaicznych sytuacji, wskutek których skazani na życie obok siebie ludzie zaczynają drzeć ze sobą koty. Błahostki eskalują tu do konfliktów o niewyobrażalnej skali, a o szczerej rozmowie czy kompromisie – rozwiązaniach wydawałoby się najprostszych – nie ma już mowy. „W cieniu drzewa” to przede wszystkim fascynujące, naładowane emocjami studium charakterów. Twórca nie ocenia swoich bohaterów, ale jedynie prezentuje ich postawy, nie podsuwa prostych odpowiedzi, tylko daje widzowi możliwość zrobienia tego ostatniego kroku samodzielnie.

W przeciwieństwie do reżysera głośnych „Baranów” Sigurdsson nie zachwyca się malowniczością lokalnej przyrody. Akcja filmu co prawda rozgrywa się na Islandii, ale można by ją przenieść gdziekolwiek. Łatwego zadania nie miała więc polska operatorka Monika Lenczewska, mimo to udało jej się uchwycić piękno w zwyczajności, prozaiczne chwile tuż przed małą sąsiedzką apokalipsą. Debiut Sigurdssona, „Tak czy siak” z 2011 roku, David Gordon Green przeniósł w amerykańskie realia w komediodramacie „Prince Avalanche” z Paulem Ruddem i Emilem Hirschem. „W cieniu drzewa” wydaje się mieć jeszcze większy międzynarodowy potencjał. Zanim jednak doczekamy się remake’u, koniecznie zobaczcie oryginał.

Tekst: Magdalena Maksimiuk

(„Undir Trénu”)
reż. Hafsteinn Gunnar Sigurdsson
obsada: Steinþór Hróar Steinþórsson, Edda Björgvinsdóttir, Sigurður Sigurjónsson
Islandia/Dania/Polska/Niemcy 2017, 89 min
M2 Films, 22 czerwca

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *