„Samui Song” (recenzja)

Samui Song recenzja
Samui Song recenzja

Na początku filmu tajskiego twórcy Pen-Eka Ratanaruanga pojawia się znaczący dialog:

– Chciałabyś, aby twój mąż zniknął? To możliwe.
– Mówisz jak postać z filmu.
– Wiele filmów jest opartych na prawdziwej historii.

Mąż głównej bohaterki, wziętej aktorki oper mydlanych, która chciałaby spróbować swoich sił w bardziej ambitnym repertuarze, fascynuje się tajemniczym kultem. Jest tak wpatrzony w religijnego guru, że dosłownie oddaje żonę w jego władanie. Nic dziwnego, że kobieta chce się od niego uwolnić. Jako że rozwód nie wchodzi w grę, nietypowa propozycja nowo poznanego mężczyzny wydaje się idealnych rozwiązaniem wszystkich jej problemów. Kiedy jednak życzenie kobiety się spełni, sprawy komplikują się jeszcze bardziej. Dość powiedzieć, że do akcji włączą się nie tylko policjanci, ale też przedstawiciele sekty, a dziewczyna będzie musiała ciągle oglądać się za siebie.

Znany europejskiej publiczności reżyser bawi się konwencją thrillera, raz za razem testując granice gatunku i sprawdzając, ile odskoczni od schematu gotowa jest znieść utarta konwencja. „Samui Song” wielokrotnie zmienia tonację – raz raczy nas niecodziennym humorem, a następnie uderza w rejestry rodem z krwawego horroru. Niektóre z zastosowanych zabiegów i nawiązań kulturowych są łatwe do rozpoznania (m.in. wyśmienita scena wyśmiewająca absurdy biurokracji), inne przemówią w szczególności do wyselekcjonowanej grupy kinofilów (m.in. seria odwołań do Nowej Fali).

Przytoczony wyżej dialog zdaje się natomiast kluczem do zrozumienia nietypowej formy filmu. Jeśli dodać do tego słowa reżysera, który w wywiadach zdradza, że widz nigdy nie może być pewny, czy to, co ogląda, jest prawdą, czy fikcją, rozmowa ta zdaje się skrywać pewną obietnicę. Mianowicie jeśli będziemy skłonni podjąć grę reżysera i porzucić nasze przyzwyczajenia i oczekiwania względem kina gatunkowego, seans „Samui Song” zapewni nam wiele radości.

Obsada: Laila Boonyasak, David Asavanond, Stéphane Sednaoui
Niemcy/Norwegia/Tajlandia 2017, 108 min
Pięć Smaków

Film wchodzi na ekrany kin 25 stycznia!

Tekst: Michał Kaczoń