Rysy – recenzujemy długo oczekiwany longplay


Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/valkea/domains/aktivist.pl/public_html/wp-content/themes/aktivist/inc/single-rating.php on line 30

Po zaostrzającej apetyt wakacyjnej EP-ce „Ego” oraz świetnym koncercie na festiwalu Tauron Nowa Muzyka wreszcie ukazał się debiutancki longplay chyba najgorętszego obecnie duetu polskiej elektroniki.

Wszyscy, którzy kojarzą Wojtka Urbańskiego i Łukasza Stachurko (czyli Rysy) z ich wcześniejszych wspólnych singli, na pewno „Travelerem” się zachwycą. To bardzo współczesny materiał, pełen oczywistych ukłonów w stronę klasyki. Poza znanymi wcześniej utworami na pierwszy plan wybijają się głównie te kawałki, które klimatem przywołują lata 80. Jak choćby wymownie zatytułowane „New Order” oraz „Cold Inside”. Oba ze względu na potężny, metaliczny wokal Baascha przywołują mocne skojarzenia z cyberpunkowym chłodem Jona Foxxa. Te miłe zwroty akcji wypełnione są bardzo skoczną i znacznie cieplejszą elektroniką, która jest wypadkową minimal techno oraz hiphopowo-dubowej rytmiki. Najlepsze czeka na was i tak na końcu, mowa o jedynym polskojęzycznym utworze na albumie – „Przyjmij brak”.

Gdy jeszcze kilka tygodni temu narzekałem, że przydałoby się w twórczości Rys trochę piosenek po polsku, to teraz nie mogę się do niczego przyczepić. Opatrzonypost punkową gitarą kawałek jest intymnym dialogiem Justyny Świąs i Piotrka Zioły. Skojarzenia z the XX są tutaj nie do uniknięcia, ale co z tego, kiedy kompozycja okazuje się taka dobra? Przecież nie od dziś wiadomo, że fajna piosenka jest dobra na wszystko. Tych Rysy mają na pęczki.

Rysy
„Traveler”
U Know Records

Zobacz także:

Love – reż. Gaspar Noé

Jak mało w kinie potrzeba, by wywołać oburzenie i wzbudzić kontrowersje. W 2015 roku wystarczy pokazać w 3D niesymulowane sceny seksu, penisa w wzwodzie i ejakulację wprost w publiczność, by zostać uznanym za prowokatora i hochsztaplera. Czytaj więcej>>

We Are Your Friends – reż. Max Joseph

Najciekawsze „We Are Your Friends” jest wtedy, kiedy główny bohater tłumaczy, w jaki sposób muzyka działa na organizm człowieka. Czytaj więcej>>

Lucy Rose – „Work It Out”

Tych jaśniejszych punktów na „Work It Out” jest więcej, a co ważniejsze – trudno się od nich uwolnić. I nawet nie chcę za bardzo zastanawiać się dlaczego. Czytaj więcej>>

Dodaj komentarz