Robią rap tutaj

I znów ciekawe czasy nastały dla polskiej rap-sceny. Gdy przeminęła pierwsza fala mody na hip-hop, która obfitowała w kurioza pokroju melodeklamujących indolentów i grafficiarskich insertów do czipsów, nadeszły chude lata napędzane internetowym libertynizmem.

Belle époque nastała w końcu, gdy artystom i promotorom pozwoliły się wyrwać z impasu wytrwałość i… tekstylia. Rozmiary tortu, który jest do podziału, zepchnęły konflikty na plan dalszy, a zasobne portfele młodego pokolenia pozwalają bardziej utalentowanym #MCs i producentom cieszyć się ustatkowanym, dorosłym życiem. OLiS pęka w szwach od bitów, nawet #mainstreamowe media patrzą na środowisko przychylnym okiem, a odsłony na YouTubie lecą w górę. I tylko bezczelności, chęci rywalizacji i pewności siebie, które od początku były piątym elementem ulicznej kultury, coraz mniej przy tym suto zastawionym stole. W czasach, w których kolejne melancholijne podkłady niosą prawdy rodem z Paula #Coelho, Potwierdzone Info jest wiadomością, którą miałem nadzieję otrzymać. Wspólny projekt Tedego, Dioxa i Sir Micha, kilka lat temu pewnie niemożliwy do zrealizowania, to rap w czystej postaci. Niezagłębiający się w trudniejsze tematy (bo nie oszukujmy się, że #Mefedron jest czymś więcej niż rozbudowanym follow-upem do #Aluminium), bawiący się słowem i konwencją, nagły i aktualny przepływ rymów na ciętym samplu i tłustej perkusji. Mentorskie zapędy reprezentanta #HIFIBandy równoważy dezynwoltura weterana, który po latach picia truskawki dotarł w rejony bliższe prawdy i betonu. Luźny flow Jacka podkręca temperaturę nawijek Patryka, a proste i bujające – jak na klasykę przystało – produkcje Michała pozwalają raperom twardo iść przed siebie. I właściwie nie ma o czym dalej pisać, czego analizować, z czym zestawiać. Lepiej słuchać i kiwać głową. Byleby tylko nie rozlać browara na tapicerkę zaparkowanej gdzieś na parkingu fury.

Dodaj komentarz