Radiohead padło ofiara hakerów i wyszło z sytuacji w swoim stylu

źródło: instagram.com/radiohead

Muzycy z Radiohead od zawsze byli królami internetu. W końcu to oni, jako jedni z pierwszych, zapoczątkowali trend wrzucania muzyki za darmo do netu. Zdziwiło nas zatem, że przed początkiem tej całej historii nikt nie pomyślał, jak ona może się skończyć. A zaczęło się tak…

W zeszłym tygodniu grupa padła ofiarą ataku typu ransomware. Tego typu cyberprzestępstwo polega na kradzieży danych i zabezpieczeniu ich hasłem, które okradziony otrzymuje po wpłaceniu okupu. Hakerzy, którzy włamali się do archiwum Yorka, wykradli nigdy niepublikowane ścieżki. Wykradzione dane to robocze wersje utworów z lat 1995-1998, które wycenione zostały przez złodziei na 150 tysięcy dolarów. W przypadku niezapłacenia okupu utwory miały trafić do sieci. Zespół jednak podszedł do sprawy w swoim stylu i zamiast poddać się szantażowi, sam udostępnił nagrania na swoim Bandcamp.

[bandcamp width=100% height=120 album=540938686 size=large bgcol=ffffff linkcol=0687f5 tracklist=false artwork=small]

Osiemnastu nagrań można słuchać za darmo przez 18 dni. W tym czasie można też zakupić całą kolekcję za 18 funtów. Cały dochód ze sprzedaży zostanie przekazany na rzecz fundacji Extinction Rebellion, która walczy ze zmianami klimatycznymi.

No i po raz kolejny wyszło, że złodzieje nie grzeszą rozumem.