Radiohead: Burn The Witch – powrót, na który czekali wszyscy!

Zespół Radiohead, po wymazaniu swojej obecności w Internecie, usunięciu wpisów na kanałach social media powrócił z teledyskiem promującym dziewiątą płytę. I zrobił to naprawdę dobrze.

Wierni fani Radiohead wiedzą doskonale o tym, że zespół premiery nowych płyt celebruje za każdym razem w inny sposób. Niekonwencjonalne metody promocji, takie jak rozdawanie gazetek przez Thoma Yorka podczas premiery „Kings Of Limbs” w 2011 roku, czy udostępnienie płyty „In Rainbows” z 2007 roku w Internecie za cenę: co łaska były do tej pory największymi zaskoczeniami.

Tym razem, Radiohead podsycał zainteresowanie jeszcze mocniej. Niedawno zdecydował się usunąć wszelkie informacje i wpisy z Facebooka oraz Twittera, przyprawiając niektórych z fanów o stan przedzawałowy. Już po kilku dniach, część fanów otrzymała drogą pocztową karteczki z napisem „Spal wiedźmę. Wiemy gdzie mieszkasz”.
Kolejnym krokiem promocyjnym okazała się premiera utworu z klipem. Burn The Witch jest elektryzujący, jest niepokojący i – przede wszystkim – jest obietnicą fantastycznego materiału.

Utwór  opatrzony został klipem, który już podczas pierwszych sekund przypomina animacje tworzone przez Boba Bura i Johna Hardwicka, lub popularne w latach 90 wieczorynki w stylu „Strażak Sam”, „Listonosz Pat”. Za tym niepokojącym, idealnie korespondującym z muzyką teledyskiem stoi Chris Hopewell, który współpracował także z Franz Ferdinand, The Killers, czy The Knife.

Bajkowa animacja silnie kontrastująca z tematyką niemalże zaczerpniętą z horroru „Kult” wbija w fotel i sprawia, że chcemy więcej. Ale na więcej trzeba będzie poczekać. Do kiedy? Nie wiadomo. W końcu Radiohead słynie z niestandardowego podejścia do promocji. Pewne jest tylko to, że zrobi to z zaskoczenia. Czekamy!

Dodaj komentarz