Przyszłość jedzenia to burgery z larw. Przynajmniej według IKEA

źródło: SPACE10

Należące do szwedzkiego meblowego giganta laboratorium SPACE10, które od dawna opracowuje dla IKEA różnorodne innowacje i próbuje przewidywać na wielu polach przyszłość, promuje właśnie swoją nową ideę. Dotyczy ona hamburgerów. W dużym skrócie chcą całkowicie usunąć z nich wołowinę, a zastąpić ją nie do końca wegetariańską mieszanką. Popularne larwy mącznika młynarka mają być zmielone z bulwami warzyw. 

Naukowcy SPACE10 są zgodni – kilka dni temu w magazynie „Medium” udzielili wywiadu, w którym stwierdzili, że takie „robakoburgery” to „fast food przyszłości”: są zdrowe, sycące, bogate w składniki odżywcze i przepyszne. Tak mówią. Przepyszne.

Burgery to nie wszystko. SPACE10 wymyślili w sumie 5 nowych pokarmów przyszłości:

  • „robakoburger”, stworzony z mieszanki buraka, pasternaku, ziemniaków i larw popularnego chrząszcza, mącznika młynarka (który wygląda TAK)
  • „bezparówkowe hotdogi”, w których zamiast mięsa mamy wysuszone i zeszklone marchewki, posypane burakowo-jagodowym keczupem, musztardą, kurkumą, cebulą, ogórkiem i mieszanką ziół; warto wspomnieć, że bułka ma w sobie spirulinę (bogatą w białko sinicę) i jest dosłownie zielona
  • wariacja na temat klopsików z IKEA, gdzie, tak jak w robakoburgerze, rolę mięsa grają larwy i bulwiaste warzywa
  • idealnie zbilansowana i wypełniona warzywami (lub mieszanką warzyw i larw) sałatka
  • lody z mikro-zieleniny, na którą składają się zioła, rośliny, kiełki i sukulenty

Oczywiście nie ma co oczekiwać, że takie jedzenie „wjedzie na stół” już w tym czy w przyszłym roku. Biorąc jednak pod uwagę coraz większą świadomość ludzi, zmniejszające się światowe zasoby żywności i chęć do eksperymentów, możemy spodziewać się pierwszych tego typu potraw już wkrótce. Potrzeba tylko trochę zapału i zmiany podejścia do robaków na talerzu. Bo jak na razie – spójrzmy prawdzie w oczy – większość osób słysząc o takim burgerze modli się, żeby się tylko nie ruszał. 

Dodaj komentarz