Przestań oglądać seriale i porno dla dobra planety!

Zmiany klimatyczne to ostatnio najgorętszy [sic!] temat w mediach. Wielu z nas zastanawia się, co można zrobić, żeby żyć choć trochę bardziej „eko”. Podpowiedź możecie znaleźć w najnowszej edycji raportu „Climate crisis. The unsustainable use of online video”.

Autorzy przebadali wpływ naszych zachowań cyfrowych na klimat. Jak wynika z raportu materiały video to aż 60% danych, przesyłanych/odtwarzanych w globalnej sieci. Produkcja energii elektrycznej na potrzeby przeglądania wideo tylko w 2018 r. wygenerowała około 300 mln ton CO₂. Podobną ilość CO₂ wytwarza rocznie Hiszpania…

Żeby uświadomić skalę problemu, w opracowaniu raportu podano bardzo ciekawe zestawienia. Przykładowo odtworzenie dziesięciu godzin materiału w jakości HD (czyli np. dziesięcioodcinkowego sezonu ulubionego serialu) generuje taką samą ilość danych, a co za tym idzie energii, co wgranie WSZYSTKICH wpisów do anglojęzycznej Wikipedii.

Dalej jest jeszcze ciekawiej. Do oglądania porno w sieci ludzie zużywają tyle samo energii elektrycznej, co wszystkie gospodarstwa domowe we Francji w skali roku! Z kolei popularne serwisy streamingowe video potrafią generować rocznie tyle CO₂ co gospodarka np. Chile!

To, co powiecie na detoks od internetu dla dobra planety?

Z pełnym raportem „Climate crisis. The unsustainable use of online video” zapoznacie się TU.