Producent lemoniady z Katowic nie może już używać nazwy John Lemon. Przegrał sprawę z… Yoko Ono

źródło: FB/John Lemon, Flickr

Absurdalny spór nie skończył się co prawda procesem – skończyło się na ugodzie. Jak podaje Dziennik Zachodni, zgodnie z jej warunkami, firma z Katowice nie ma już prawa do używania nazwy „John Lemon”, ponieważ narusza on znak towarowy John Lennon oraz dobra osobiste zmarłego artysty. Od listopada produkty John Lemon muszą zniknąć ze sklepów i barów.

Wszystko zaczęło się podobno w Holandii, kiedy Ono natknęła się na butelkę lemoniady. Szybko do boju wkroczył jej sowicie opłacany prawnik Joris van Manen, specjalizujący się właśnie w prawie autorskim i mediach. Cała sprawa potoczyła się w Hadze – prawnicy katowickiej kancelarii KSP byli bez szans, mimo że właściciele marki John Lemon, Robert Orszulak i Daniel Hozumbek swój znak towarowy zastrzegli już w 2014 roku. 

John Lemon to nie pierwsza firma, która padła ofiarą zastrzegania znaku towarowego John Lennon w Europie.  Z Yoko Ono przegrywały już restauracje, marki spożywcze, a także inni producenci napojów, m.in. Heineken, który kilka lat temu w swojej ofercie miał piwo o nazwie również brzmiącej „John Lemon”.