Pierwszy pomnik postawiony ku czci Davida Bowie już zbezczeszczony. Po zaledwie 48 godzinach!

Zmarły w styczniu 2016 roku David Bowie po ponad dwóch latach doczekał się własnego pomnika. Postawiono go w niedzielę, 26 marca, w brytyjskim miasteczku Aylesbury, 60 km od Londynu, gdzie w latach 70. w klubie Friars artysta pierwszy raz zaprezentował swoje sceniczne alter ego – Ziggy’ego Stardusta.

Statuę z brązu o nazwie „Earthy Messenger” („Ziemski posłaniec” – tłum.), która przedstawia różne sceniczne odsłony Bowiego na różnych etapach jego kariery i odgrywa co godzinę inną piosenkę artysty, stworzono dzięki kwocie 100 tysięcy funtów, zebranych na Kickstarterze przez fana Davida Bowiego i muzycznego promotora Davida Stoppsa. Zaprojektował ją rzeźbiarz, Andrew Sinclair.

Niecałe 48 godzin po ceremonii odsłonięcia, na pomniku pojawiły się nabazgrane sprayem napisy. Nie mają nic wspólnego z samym artystą i jego twórczością. Chodzi bardziej o głupotę. Oprócz idiotycznych „RIP DB” oraz „GP DB”, pod samym pomnikiem można przeczytać „Feed the homeless first” (Zajmijcie się najpierw bezdomnymi – tłum.) , co jest o tyle dziwne, że nie dość, że miasto jest bardzo zaangażowane w walkę z bezdomnością, to jeszcze statua nie powstała z publicznych pieniędzy. 

Nie wiadomo ile będzie kosztować czyszczenie pomnika, ale zapłaci za nie miasto. To więc sprawca, którego akt wandalizmu został podobno zarejestrowany przez znajdującą się nieopodal kamerę ochrony, odbierze pieniądze bezdomnym, o których wspominał w swoim napisie. 

Dodaj komentarz

-->