Papierzyska i notesidła

Ręcznie szyte notesy, okładki robione na sicie. Papier śmierci się nie boi i wygodnie mości się w niszy. Ostatnio zaowocował Papierówką, wydawnictwem założonym przez studentów ASP.

Co roku we wrześniu odczuwam głód przyborów papierniczych. Ekscytująca myśl o nowych zeszytach, ich pięknych, kolorowych okładkach i gładkich, czystych kartkach wcale nie słabnie w miarę oddalania się od pięknych czasów, kiedy mogłam (bo przecież musiałam!) mieć ich naraz kilkanaście. A ponieważ z wiekiem (w pewnych kwestiach przynajmniej) wymagania rosną, coraz trudniej mi znaleźć zeszyt, który mnie uszczęśliwi. Na szczęście dzięki Papierówce, małemu wydawnictwu założonemu przez studentów warszawskiej ASP, przez najbliższy rok mam spokój. Ich notesidła, piękne 200-stronicowe zeszyty, są ręcznie szyte, a okładki powstają w technice sitodruku w krótkich, limitowanych seriach.

Notesidła to wspólny projekt Papierówki i studia graficznego Prowizorka, tworzonego przesz Anetę Lewandowską, Joasię Fidler-Wieruszewską i Jacka Ambrożewskiego. Razem z Marią Sztompką z Papierówki należą oni do tych staroświeckich wrażliwców, którzy z obcowania z papierem czerpią żywą przyjemność. – Wychowaliśmy się na mediach papierowych, więc czujemy naturalny związek z tym materiałem. Przyzwyczajeni jesteśmy do zapełniania kartek notatkami. Niekoniecznie jednak słowami, zwykle są to szkice – opowiadają. Ze szkiców powstał właśnie pierwszy owoc Papierówki: „Szkice z przyszłości” Jacka Ambrożewskiego i Zosi Frankowskiej. – Książka ta jest ściśle powiązana z warszawską ASP i tamtejszą Pracownią Ilustracji. Jest zapisem poszukiwania odpowiedzi na zadane w pracowni pytanie: „Jak będzie wyglądała przyszłość?”. W szkicowniku powstały spontaniczne rysunki – w zasadzie bez żadnej obróbki zostały przeniesione na karty książki. Jest tu więc miejsce na niedoskonałości, na brudy i chlapnięcia farby. „Szkice z przyszłości” to zatem zapis procesu twórczego. I właśnie na takie nietypowe projekty poluje Papierówka. Niedawno jej nakładem ukazała się np. książeczka „Mam 30 lat” autorstwa Natalii Sajewicz, bawiącej się zręcznie zbiorową wyobraźnią Polaków urodzonych po 1980 roku. A kiedy urodziła się sama Papierówka? Wydawnictwo ma roczek z hakiem, a pierwsze wydawnicze kroki postawiła w grudniu zeszłego roku. Będziemy mu kibicować.

379 komentarzy

Dodaj komentarz

-->