Pamiętajcie o VJ-ach

Richie Hawtin - "Close"

Już niedługo, między 27 a 29 lipca, serca miłośniczek i miłośników dobrej muzyki opanuje Audioriver, a z nim niekończące się tańce na płockiej plaży. Ale muzyka to niejedyna atrakcja – dla organizatorów festiwalu od lat równie ważna jest strona wizualna i performatywna koncertów. Jednym z najgorętszych występów tegorocznej edycji będzie CLOSE – audiowizualny projekt Richiego Hawtina, który przy pomocy kamer stwarza wyjątkowe wrażenie bliskości z widownią.

Ale specjalne projekty w stylu CLOSE i doskonały line-up to jedno, a oprawa VJ-ska, którą organizatorzy festiwalu Audioriver co roku zachwycają publikę – drugie. Aspekt wizualny potrafi wzbogacić każdy muzyczny show, nie-zależnie od gatunku. – W ostatnich latach wizualizacje stały się bardzo popularne. Mogą się nimi pochwalić nie tylko imprezy w klubach i festiwale. Coraz częściej po oprawę wizualną swoich koncertów i tras koncertowych sięgają również poszczególne zespoły muzyczne – mówi Marcin Najdenow (VJ FkS), który wystąpi na tegorocznej edycji festiwalu Audioriver. – VJ-e są widoczni w teatrach, telewizji, reklamach – dodaje.

Wizualizacje Radosława Deruby, którego twórczość również zobaczymy w Płocku, powstają na dwa sposoby. – Pierwsza metoda wywodzi się z animacji – mówi. – Tworzę storyboardy, czyli graficznie rozrysowuję całą narrację w programach do tworzenia efektów specjalnych, animuję obiekty, a następnie pracuję nad kolorystyką i postprodukcją. Niektóre obiekty, np. płyny z odbiciami na powierzchniach i oświetlone dużą ilością dynamicznych świateł, potrafią się renderować od kilku godzin do kilku dni. Dlatego używamy szybkich komputerów albo korzystamy z usług specjalnych pośredników, tzw. farm renderujących, które dysponują mocnym sprzętem. Wszystkie animacje są zaprojektowane w taki sposób, by zaczynały się tak samo, jak się kończą, tworząc pętle, tzw. loopy. Dzięki temu mogę swobodnie łączyć je ze sobą podczas występów na żywo – opowiada Deruba.

Zestaw takich loopów składa się u niego z około 64 animacji w określonej stylistyce. Taka kompozycja może powstawać od jednego do czterech tygodni, w zależności od poziomu skomplikowania animacji. – Druga kategoria to wizualizacje powstające w czasie rzeczywistym – mówi Deruba. – Tworzę obrazy, które na żywo reagują np. na określone frekwencje dźwiękowe, sygnały midi czy dane pochodzące z innych czujników, np. ruchu. O ile w tym przypadku nie poświęcamy tygodni na render, o tyle czasu wymaga optymalizacja działania programu, w którym tworzymy. Przypomina to projektowanie gier komputerowych, gdzie wizualizacje wymagają mnóstwa obliczeń na sekundę – mogą więc się zacinać lub tracić płynność. Potrzeba wielu dni, by stworzyć efektowny program wizualny, którego wydajność nie spada poniżej 25 klatek na sekundę – dodaje.

Dla VJ-a FkS tworzenie wizualizacji to długotrwały, rozległy proces. Podobnie jak Deruba, zaczyna od szkicu. Następnie przechodzi do tworzenia statycznych elementów danego loopa i zabiera się za animowanie, dzieląc elementy na grupy, które nie do końca do siebie pasują, np. na kształty ostre i zaokrąglone. – Szukam w animacji momentu, w którym te grupy się uzupełniają, walczą ze sobą albo się wykluczają – mówi VJ FkS. – Ruch w moich materiałach wideo powstaje dzięki przenikaniu elementów z tych grup. Następnie jest moment „psucia” – gotową animację zaczynam kroić na kawałki o różnych długościach i zamieniać miejscami, tak żeby stworzyć ruch asynchroniczny. Później zabieram się za sprawdzenie, czy animacje dobrze się ze sobą miksują. Na Audioriver zawsze jadę z nowym zestawem, który przygotowuję około dwóch miesięcy. – dodaje.

Najlepsi VJ-e i VJ-ki starają się dobrze poznać muzykę, z którą będą pracować. – Wizualizacje mają być uzupełnieniem muzyki, dlatego mocno inspiruję się twórczością artystów występujących na festiwalu. Jednak efekt końcowy to absolutnie moja wizja – deklaruje Marek Nowak (Nocny Marek). O wolności twórczej mówi także Paweł Brudło (FTVision): – Tworzone przeze mnie wizualizacje całkowicie zależą od muzyki, są nią inspirowane, a później podczas występu jeszcze do niej odpowiednio miksowane, ale w kwestii stylu i techniki, w której tworzę, mam już całkowitą dowolność. Występ audio-wizualny to wyjątkowe doświadczenie. – VJ-ing jako narzędzie daje możliwość wyrażenia treści, których sama muzyka nie może przenosić. Pozwala stworzyć spektakl, w którym można się zarówno zatracić, jak i coś zrozumieć – mówi Deruba.

Wysoki poziom wizualizacji to wyznacznik jakości wielu imprez w Polsce, a festiwal Audioriver jest pod tym względem zdecydowanie w czołówce. VJ-e, których kompozycje zobaczymy w Płocku, silnie nawiązując do muzyki granej na festiwalu, zapewnią mnóstwo dodatkowych emocji. Pamiętajcie o ich pracy, gdy będziecie dzielić się festiwalowymi wrażeniami.

Tekst: Paweł Klimczak

11 komentarzy

Dodaj komentarz