Pałac. Biografia intymna – Beata Chomątowska

old, grunge wood panels used as background

Autorka odkrywa życie ukryte w Pałacu Kultury

Dla jednych – betonowy tort, architektoniczny bękart, symbol komunizmu, który dawno temu powinien być zburzony, a w jego miejscu należałoby zasiać trawę. Dla innych – nasz rodzimy Empire State Building, solidny ponad miarę, znakomicie zaprojektowany, wszechstronny i funkcjonalny, monumentalna perła socrealistycznej architektury. Niezależnie od tego, co się o nim mówi, to wciąż najbardziej charakterystyczny i najwyższy budynek w Polsce. Jeśli by nie istniał, należałoby go wymyślić. Pałac Kultury i Nauki, który w tym roku obchodzi swoje 60-lecie, wciąż budzi kontrowersje, choć wraz z upływem czasu coraz mniejsze. Od kilku lat jest wpisany do rejestru zabytków i chyba na dobre oswoiliśmy się z jego istnieniem. Na temat „daru narodu radzieckiego dla narodu polskiego” powstały już dziesiątki obszernych opracowań, a z okazji tegorocznej okrągłej rocznicy powstało kilka kolejnych.

Jednym z nich jest książka Beaty Chomątowskiej, krakowianki z pochodzenia, która po przeprowadzce do Warszawy jako dziennikarka i pisarka zajmuje się historią i codziennością stolicy. To, zgodnie z podtytułem, „biografia intymna”. Jej autorka nie odnosi się do sporów wokół Pałacu, lecz spogląda na niego przez pryzmat osób, które tworzyły historię budynku i podporządkowały mu swoje życie, a przy okazji obala kilka mitów z nim związanych. Ukazuje losy m.in. Józefa Sigalina, naczelnego architekta Warszawy, Georgija Karawajewa, radzieckiego pełnomocnika ds. budowy PKiN, pani Lucynki, sprzedającej w toalecie przywożone ze wsi mięso, głównego księgowego uzależnionego od hazardu, kolekcjonera wszelkich przedmiotów związanych z Pałacem, a także kota Azedina i jego towarzyszy z podziemnego kociego królestwa. Cytuje również kuriozalne listy od miłośników budowli i jej przeciwników, w tym skargę pewnej pani, która utrzymywała, że promieniowanie z pałacowej iglicy powoduje u niej niekontrolowane orgazmy.

Pałac Kultury i Nauki w czasie komunizmu nie był jedynie miejscem pompatycznych propagandowych uroczystości i spotkań partyjniaków. W tle mrocznej i oficjalnej historii rozwijała się tu także kontrkultura – odbywały się koncerty w ramach festiwalu Jazz Jamboree, tutaj The Rolling Stones zagrali swój legendarny koncert, a w gabinetach lekarskich dystrybuowano bibułę. Skrajny sprzeciw wobec rzeczywistości wyrażali samobójcy, którzy na miejsce rozstania ze światem wybierali taras widokowy na 30. piętrze, wskutek czego zdecydowano o zamontowaniu ochronnych krat.

Warto sięgnąć po tę książkę, by poznać ludzkie oblicze demonizowanego przez wielu budynku. Zamiast burzyć PKiN albo próbować skoczyć z jego szczytu, lepiej sobie o nim poczytać, tym bardziej że to pasjonująca opowieść, ukazująca nieznane szerzej fakty o budynku, o którym zdawało się, że napisano już wszystko.

„Pałac. Biografia intymna”
Beata Chomątowska
Znak

Zobacz także:

Top 10 Nowych Horyzontów

Już wiemy, gdzie wyrosły poczciwe chłopaki z „Funny Games” Michaela Hanekego. W debiucie fabularnym Veroniki Franz – scenarzystki Ulricha Seidla, która przygotowała z nim trylogię „Raj” – dwaj 11-letni bracia spędzają wakacje w domku na austriackiej prowincji. Czytaj więcej>>

Świadek – Robert Rient

Reportaż pokazuje z perspektywy dojrzewającego chłopaka, jak głoszenie „prawdy” miażdży indywidualność, wolną wolę, bliskość z innymi, rozwój intelektualny i seksualny. Rient otwiera puszkę Pandory z wewnętrznymi zasadami kierującymi wyznawcami Jehowy… Czytaj więcej>>

Lost and Found – Zadie Smith

Podobno debiutanckie „Białe zęby” początkowo były szkicem noweli. Trzy opowiadania, które znajdziemy w „Lost and Found”, też sprawiają takie wrażenie. Sprawnie rozpisaną notatką, zarysem dobrej intrygi, cieniem emocji, ale też niczym więcej. Czytaj więcej>>