Odsłuch Piotra Głowackiego – płyty dla dzieci

Aktor filmowy i teatralny znany ze swoich charakter(ystycz)nych ról w takich filmach jak „80 milionów”, „Dziewczyna z szafy” czy „Disco polo”, laureat Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego, wiceprezes Związku Artystów Scen Polskich, a od niedawna również ojciec bliźniaków. I choć o ostatniej z pełnionych przez niego funkcji – z racji na mało sensacyjny profil naszego magazynu – nawet pewnie byśmy nie wspomnieli, to skłonił nas do tego on sam, wybierając do odsłuchu trzy płyty dla dzieci. To ich słucha ostatnimi czasy najczęściej, to do ich wtóru śpiewa swoim pociechom i to je polecić postanowił wszystkim dzieciom i rodzicom, bez względu na to, czy są nimi aktualnie, czy byli kiedyś, czy będą ewentualnie za czas jakiś.

Marek Grechuta  „Piosenki Dla Dzieci I Rodziców”

Rzadko zdarza się, żeby śpiewanie piosenek dziecięcych sprawiało rodzicom taką trudność i radość jednocześnie. Marek Grechuta jest autorem większości tekstów, które słyszymy na tej płycie. Napisał je dla swojego syna i są one najlepszym dowodem na to, że stając się ojcem, nie przestajesz być sobą. To prawdziwy Grechuta, bez żadnej taryfy ulgowej, tylko pochylony nad kołyską. Ja sam poznałem tę płytę dopiero dzięki moim dzieciom, bo w 1991 r. – mimo ukończonych 11 lat – słuchałem już Kazika, który celniej zgadywał, o czym myślę na lekcjach angielskiego. Dzięki Grechucie już jako dorosły dostaję lekcję polskiego i widzę, z jak trudnym zadaniem spotyka się niemowlę poznające gąszcz naszych charakterystycznych głosek. Ale kiedy już uda ci się zapanować nad dykcją, orientujesz się, że wszystkie te słowa składają się na prosty, ale przejmujący przekaz o wspólnej odpowiedzialności za planetę, której dzieckiem jest każdy z nas.

V/A „Kołysanki świata”

Seria pięknych filmów animowanych będących ilustracją do kołysanek z ponad 80 krajów świata. Jest to największa antologia tego typu, dzięki której dziecko może zasypiać każdego dnia w rytmie innego języka, innego klimatu i innych skojarzeń. Nasze ulubione to aktualnie Nepal, Dania i Portugalia. Swoją drogą, ciekawe, jak by wyglądały wszystkie te wielkie, międzynarodowe konferencje polityczne, gdyby ich uczestnicy obowiązkowo musieli jednocześnie usypiać swoje dzieci?!?

„Songs from the Baobab: African Lullabies & Nursery Rhymes”

Poszukiwania afrykańskich kołysanek rozpocząłem z myślą o początku życia moich dzieci i początku życia… w ogóle. To z Afryki się wszyscy wywodzimy i to myśl o Afryce – jestem przekonany – musi połączyć ziemian w przyszłości. Przygotowując się z dziećmi do misji „przyszłość” słuchamy razem piosenek z baobabu. Piosenek zaśpiewanych przy wtórze rdzennej muzyki z Afryki, w 10 lokalnych językach. Piosenek, na które składają się takie proste, ważne słowa, jak choćby te rozpoczynające całą płytę: Chodź! Chodź! Odważny. Chodź! Chodź! Hojny.

FOTO: EASTNEWS, Autor: JACEK DOMIŃSKI/REPORTER