Odsłuch: Jakub Żulczyk

Tym razem swoimi ulubionymi płytami podzielił się z nami Jakub Żulczyk – polski pisarz, publicysta i scenarzysta. Debiutował książką „Zrób mi jakąś krzywdę”. Na swoim koncie ma też „Radio Armageddon”, „Instytut”, „Zmrojewo”czy „Ślepnąc od świateł”. Na podstawie ostatniej pozycji stacja HBO postanowiła nakręcić serial, w którym pojawią się m.in. Cezary Pazura i Robert Więckiewicz. Serial ma zadebiutować jesienią tego roku. 

Aphex Twin „Selected Ambient Works vol. II”

Ta płyta potrafi na jawie uruchomić ci te części mózgu, które normalnie uruchamiają się, kiedy śpisz. I to nie jest metafora. To psychoaktywna muzyka, która niejednokrotnie wpływała na moją świadomość i przy okazji kreatywność. Pokazuje, że rzeczywistość może być w swej istocie czymś innym niż to, co mówią zmysły. Wszystkie płyty Aphex Twina są dla mnie ważne, ale nie chcę mówić, że jest geniuszem, bo to truizm.

Gas „Königsforst”

Podobną rolę odgrywa dla mnie Gas, ale jego muzyka przenosi mnie w bardzo konkretne miejsce – jest to las nieopodal wioski Zabiele, w której się wychowałem. I kiedy odpowiednio się wsłucham w tę muzykę, to znowu jestem w tym lesie i mam cztery lata.

William Basinski „Disintegration Loops”

Zamierzam słychać tej płyty, gdy będę umierał.

The Beatles – wszystkie płyty

Beatlesi to pewien elementarz, do którego trzeba dorosnąć, lekcja, którą trzeba odebrać, miłość, którą trzeba przeżyć.

Lil Wayne „Dedication 2”

Kiedy Lil Wayne nagrywał ten mixtape, uważał, że jest najlepszym raperem na świecie, i miał rację. Jest gościem, który może powiedzieć wszystko i nic w jego ustach cię nie zdziwi, a jednocześnie dziwi cię wszystko.

Kanye West „Yeezus” i „The Life of Pablo”

Bo te płyty po prostu nigdy mi się nie nudzą.

No Means No „Wrong”

Z reguły, kiedy muzyka jest dowcipna, wydaje mi się grana na pół gwizdka. Kabaret pozornie wyklucza wirtuozerię. A No Means No są jak najlepszy stand-up, a do tego muzycznie jest to zagrane na 200%.

Armia „Legenda”

Bo musi być tu jakaś polska płyta, a ta trafiła do mnie najbardziej.

Nirvana „In Utero” i Sunny Day Real Estate „Diary”

Wychowałem się na amerykańskiej muzyce gitarowej z lat 90. i te dwie płyty zostały ze mną do dziś.

5 komentarzy

  • minecraft napisał(a):

    Hi, i read your blog from time to time and i
    own a similar one and i was just curious if you get a lot of spam responses?
    If so how do you stop it, any plugin or anything you
    can suggest? I get so much lately it’s driving me mad so any help is very
    much appreciated.

  • minecraft napisał(a):

    I got this web page from my pal who told me about this web site and at the moment this time I am visiting this web site and reading very informative articles or reviews at this time.

  • minecraft napisał(a):

    I have to thank you for the efforts you’ve put in penning
    this blog. I really hope to check out the same high-grade content
    from you in the future as well. In fact, your creative writing
    abilities has motivated me to get my own, personal site now ;)

  • minecraft napisał(a):

    Hey there! I’m at work surfing around your blog from my new apple iphone!
    Just wanted to say I love reading through your blog and look forward to all your posts!

    Carry on the excellent work!

  • minecraft napisał(a):

    Its like you read my mind! You seem to understand a lot
    about this, such as you wrote the guide in it
    or something. I feel that you simply could do with some % to power the message house a little bit,
    however instead of that, that is magnificent blog.
    A fantastic read. I will certainly be back.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *