Nowy film Woody’ego Allena trafi na półkę. Dlaczego nie zobaczymy „A Rainy Day in New York”?

źródło: Amazon

Ta informacja na pewno nie spodoba się fanom amerykańskiego reżysera, którzy na każdy obraz Mistrza czekają z wypiekami na twarzy: premiera najnowszego dzieła Woody’ego Allena, „A Rainy Day in New York” została właśnie permanentnie odroczona przez wytwórnię Amazon. Oznacza to, że film, w którym miały się pojawić takie gwiazdy, jak Timothée Chalamet, Elle Fanning, Selena Gomez, Jude Law, Diego Luna, Rebecca Hall i Liev Schreiber może nigdy nie trafić do dystrybucji. A kosztował podobno aż 25 milionów dolarów!

Dlaczego tak się stało?  Wcale nie z powodu plotek dotyczących scenariusza i rzekomych „nieodpowiednich relacji” między postaciami, granymi przez młodziutką Elle Fanning i Jude’a Law. Chodzi raczej o nawarstwiające się okołopedofilskie kontrowersje wokół samej osoby Woody Allena i obciążające go zeznania, które w tym roku złożyła jego adoptowana, dorosła już córka, Dylan Farrow. Pomimo podpisanego w 2016 roku między Allenem i Amazonem kontraktu na 5 filmów, wygląda na to, że umowa została właśnie zerwana, a reżyser, który co roku dostarcza widzom nowy tytuł, przerwie swoją trwającą od 44 lat dobrą passę.

Allenowi nie pomaga fakt, że w sprawie już wypowiedziały się gwiazdy „A Rainy Day in New York”. Zarówno Timothée Chalamet jak i Selena Gomez wyznali bowiem, że żałują swojego udziału w produkcji. Ponadto Rebecca Hall i Chalamet zdecydowali się swoje tantiemy przeznaczyć na cele charytatywne. W sprawie głos zabrała też niedawno Fanning. Czy to koniec reżysera, nad którym już od lat gromadziły się chmury? Czas pokaże, ale jest to bardzo prawdopodobne. 

Dodaj komentarz