Emotikony zamiast słów w menu

emotikony menu

Można ich nienawidzić, albo kochać, ale jedno musimy przyznać – emotikony są już częścią naszego kulturowego leksykonu. Jeśli nie używasz uśmieszków, dwukropków i gwiazdek na końcu wiadomości, kropka nienawiści może być potraktowana jako… no właśnie, kropka nienawiści. Pewna restauracja tak bardzo lubi emotikony, że postanowiła zastąpić nimi słowa w menu.

emotka ziemniaka, menu

Przebieranie się za uśmiechnięte buzie, poduszki w kształcie emotikony „Poo”, tworzenie przez gwiazd swoich własnych rysunków (w tym króluje Kim Kardashian i jej emotikona pośladków), wysyłanie „haha” i „XD” nawet, gdy siedzimy z kamienną twarzą przed komputerem, wojny między operatorami sieci, które powodują powstawanie coraz większej oferty pomagającej w wyrażaniu emocji rysunkiem… Szaleństwo emotikonkowe trwa w najlepsze. Mimo że odrobinę rozemocjonowało mnie powstanie emotki ziemniaka, nie jestem w stanie zrozumieć gorączki, jaka opanowała świat. Niemniej jednak, są to obrazki, a my – chcąc, czy nie chcąc – w kulturze obrazkowej żyjemy.

kijoi, emotki

Doskonale o tym wiedzą właściciele restauracji „The Little Yellow Door”. Postanowili złożyć hołd kulturze obrazkowej i stworzyć menu w całości z emotikon. Tak więc przykładowo bagietka + krowa + liść oznacza chleb z mięsem i sałatą. Jaką sałatą? Jaki chleb? O to trzeba prawdopodobnie zapytać kelnera. Chyba że kelner także odpowiada emotikonami.

emotikony, little yellow

Niekonwencjonalna forma menu wpisuje się idealnie w klimat lokalu. Na oficjalnym fanpage’u możemy przeczytać „Zrobiliśmy to dla uczczenia naszych gości, których zwyczaje i codzienne życie jest inspiracją do naszych zmian”. Uzależnienie od smartfonów przybiera w stanach na sile, więc menu wydaje się być rzeczywiście inspirujące do tego, by w takiej (pop)kulturze utknąć na dobre.

Dodaj komentarz