Nocne Marki 2016 przyznane! Rasmentalism artystą roku, Brodka Mistrzem Aktivista.

8 grudnia w klubie Niebo, już po raz dwunasty redakcja magazynu „Aktivist” przyznała nagrody Nocne Marki. Czytelnicy Aktivista wybrali najlepszych w trzech kategoriach: Miejscem Roku został Nocny Market, Artystą Roku – Rasmentalism, a Wydarzeniem Roku – World Wide Warsaw. W pozostałych decyzję o wyróżnieniu podjęła redakcja. Podczas gali wystąpili Gaika, Cairo Liberation Front, V/O, IwasHomeAnyway i Maciek Sienkiewicz. Pełną listę wygranych i uzasadnienia prezentujemy poniżej.

tlum

Artysta Roku: Rasmentalism

„Prawdomówność wydaje się wręcz obsesją Rasa, natomiast bystrość społecznych spostrzeżeń i uniwersalność autorefleksji, które z siebie wypluwa nie pozwalają mi wtrącić półsłówka, nie mówiąc nawet o chęci przerywania tego monologu. I czy to będzie relacja z wieczornej eskapady na miasto, czy reportaż z przygranicznej szarej strefy, w każdym wersie rapera jego pewność siebie i towarzysząca mu pewna doza goryczy są równoważone przez spore pokłady wrażliwości i empatii” – pisałem kilka miesięcy temu w recenzji najnowszego krążka Rasmentalism do zaprzyjaźnionego z nami periodyku. Ta wpisana niejako w hip-hop szczerość i uliczne socjologiczne zacięcie na „1985” przyjmują jednak formę otwartą na ludzi z zewnątrz, formę piosenek, które Ras i – odpowiedzialny za produkcję – Ment XXL potrafią nagrywać jak rzadko który przedstawiciel gatunku. Bo większość raperów potrafi pisać złe, dobre bądź świetne numery, ale piosenki potrafią stworzyć naprawdę nieliczni. Piosenki, które powtarzać chcą nawet ci, którzy od rymowanych wersów trzymają się z daleka; piosenki, które doprawione rozbujaną sekcją dętą potrafią rozruszać całą open’erową scenę; piosenki, które tętnią klubową energią, popową wręcz chwytliwością i drapieżnym, surowym hiphopowym sznytem. Bo choć Rasmentalism co rusz kusi, by wystawić nos czy nóżkę poza obręb gatunkowej ortodoksji, to wciąż nagrywają oni pełnokrwisty hip-hop. W tym roku zdecydowanie najlepszy w ich trwającej już blisko dekadę podziemno-nadziemnej karierze.

_dsc8921

Miejsce Roku: Nocny Market

Kilka lat temu wszyscy dietetycy mówili jednym głosem: „żeby dobrze się odżywiać, nie można jeść po 18”. Ostatnio wersja się zmieniła – jeść po 18 można, o ile nasz posiłek spożyjemy przynajmniej na trzy godziny przed pójściem spać. No a w piątek czy sobotę można przecież położyć się trochę później! Tegoroczne letnie weekendowe wieczory będziemy wspominać przez pryzmat jedzenia. Za sprawą Nocnego Marketu warszawska nocna gastronomia zyskała alternatywę do kebabu, zapiekanki czy burgera z foodtrucka nad Wisłą. W każdy letni piątkowy, sobotni i niedzielny wieczór ktoś zręcznie upychał cały kulinarny świat na terenie dawnego Dworca Głównego. Jedliśmy tu wszystko, od kanapek z szarpaną wołowiną i hot dogów, przez sajgonki, dim sumy i falafele, aż po ostrygi, krewetki i steki. A komu było mało, ten stawał w kolejce po lody w gofrach na deser. Wspominając Nocny Market w połowie października, dochodzimy do wniosku, że to w sumie dobrze, że otwarty był tylko do końca lata – gdyby było inaczej, musielibyśmy pogodzić się z nadwagą.

_dsc9127

Wydarzenie Roku: World Wide Warsaw

Rustie, Vitalic, Mount Kimbie, Onra, Dam-Funk, The Gaslamp Killer, Nosaj Thing, Anderson.Paak, Shigeto, Artful Dodger, Snakeships, John Talabot, Jimmy Edgar, The Internet, Sigha, Omar Souleyman, Leon Vynehall. I właściwie nie ma co tu się rozpisywać, bo sama lista artystów, którzy gościli w tym roku w Warszawie na zaproszenie kolektywu World Wide Warsaw, wystarczy w zupełności jako uzasadnienie przyznania mu nominacji za organizację „Wydarzenia Roku”. Liczba dopisków „sold out” przy opisach wieczorków muzycznych tej ekipy stanowi natomiast najlepszy dowód na to, że nie trzeba wcale bookować wątpliwej jakości grajków, których „hity” wylewają się aktualnie z radioodbiorników i głośników samochodów wlekących się po Mazowieckiej, by osiągnąć sukces frekwencyjny. Nieoglądającym się na gatunkowe podziały i status zapraszanych artystów organizatorom międzyklubowego festiwalu dźwięków miejskich udało się tym samym stworzyć platformę, na której weterani elektronicznych parkietów mijają się z rozgrzewającym dopiero swoje miejsca na światowych scenach wokalistami r’n’b. Bitowa, młoda gwardia styka się ze starymi wyjadaczami weselnych balang, a publiczność miesza się, przeplata i zwiedza miejsca, do których inaczej by nie zabłądziła. Świeżość spaja się z pamięcią o korzeniach, a czujność na to, czym tętnią aktualnie zagraniczne media muzyczne, nie przeszkadza zachowywać konsekwencji w budowaniu programów imprez. I wszystko to jeszcze – co przecież nie jest bez znaczenia w nocnym obiegu rozrywek – w miłej, skupionej na dźwięku atmosferze, w której scena jest nieporównywalnie ważniejsza niż bar.

_dsc8750

Mistrz: Brodka

Znamy ją od dawna, ale w tym roku solidnie nas zaskoczyła. Mając wypracowaną markę, nie spoczywa na laurach i wciąż podnosi sobie poprzeczkę. Pokazuje, że kiedy jest się artystą, to wciąż trzeba wymyślać się na nowo i wyrywać poza schematy. Nasz recenzent pisał o jej ostatniej płycie „Clashes” w taki sposób: „Muzyka sakralna wchodzi w kolizję z rozrywkową, rockowa sekcja napotyka opór organów, a formuła popowej – bądź co bądź – piosenki zwiera się z Shakespeare’em, Ginsbergiem czy Claire Denis. Fani artystki muszą skonfrontować się ze swoimi oczekiwaniami, a ona z odbiorem zapisanych na krążku 12 obrazów samej siebie, siebie na powrót wymyślonej, siebie z gitarą wychodzącej z blasku reflektorów, siebie jeszcze bardziej chyba zgodnej ze sobą.”

brodka-przemawia

Aktivista: Kuchnia Konfliktu

Staramy się wyróżniać osoby i instytucje, które w sposób wyjątkowy animują i aktywizują miejską społeczność. To ludzie, którzy są odpowiedzialni za to, co w mieście się dzieje – ci, którzy stoją za najciekawszymi miejscami, inicjatywami, projektami i imprezami. Ci, którzy wciąż wpadają na nowe pomysły na to, jak można by urządzić życie w mieście, żeby było jeszcze bardziej interesujące. W tym roku szczególną uwagę zwróciliśmy na inicjatywę, która bardzo sprytnie podeszła do bardzo trudnego tematu. Wybrała chyba najlepszy z możliwych sposobów oswajania inności w obliczu kryzysu imigracyjnego targającego Europą. Jej inicjatorzy wykorzystali jedzenie jako pretekst do spotkania. Smakując potrawy z rejonów objętych działaniami wojennymi można było poznać ludzi, którzy wojny często doświadczyli na własnej skórze.

selfie-zwyciezcy

Rookie: Gregor Różański

Nie dla wszystkich jasne jest, kim tak naprawdę jest rookie, a więc wyjaśniamy: to debiutant, który robi karierę w ekspresowym tempie. W tym roku nagrodziliśmy twórcę, który interesuje się nierównościami społecznymi i ekonomicznymi, definiuje problemy młodego człowieka, mierząc się z zagadnieniami czasu wolnego i potrzebą marnotrawienia energii (chociażby na niekończących się imprezach). Nie trzymając się kurczowo żadnego medium czy techniki, potrafi nadać artystycznego wyrazu symbolowi McDonaldsa, chwastom i napojom energetycznym, a swoje działania przenosi nie tylko do galerii, ale i przestrzeń publicznej czy dp klubów. To on jako jeden z pierwszych w Polsce zainteresował się pojęciem post-internetu i jeśli do kogoś ma pasować powiedzenie „robiłem to, zanim to stało się to modne” to jest to właśnie on. Wystawiał w Centrum Sztuki Współczesnej, Zachęcie, a międzynarodowy przewodnik po sztuce My Art Guide uznał go za jednego z najciekawiej zapowiadających się artystów Europy Centralnej.

_dsc8607

Moda: Transparent Shopping Collective, właściciele marek Bałagan i Elementy

Nagrodziliśmy inicjatywę, która wykracza poza granice wyznaczane przez obecnie panujące trendy. W kategorii „Moda” nie chodzi nam o to, by wskazać projektanta czy markę, która projektuje najładniejsze i najmodniejsze ciuchy, ale projekt, który oferuje coś więcej i proponuje zmianę w funkcjonującym modelu. Transparent Shopping Collective to właściwie inicjatywa dwóch marek, które połączyły siły, żeby zaproponować coś nowego. To platforma sprzedażowa skupiająca tych, którzy zdecydowali się działać w pionierski sposób. Transparentność ceny, transparentność produkcji i kapitał społeczny to trzy idee, które w praktyczny sposób przekładają się na działania kolektywu. Produkty w TSC są wytwarzane z poszanowaniem praw pracownika. Marki szyją w polskich szwalniach wspierając lokalne manufaktury i wykonawców. Pokazują, skąd wynika cena produktów: ujawniają cenę materiałów oraz koszt pracy poświęconej na wykonanie produktów.

przemowienie-z-nagroda-w-tle

Dizajn: Autor Rooms

Postanowiliśmy wyróżnić ekipę, która zaprojektowała doświadczenie. Doświadczenie dla turysty odwiedzającego Warszawę, który jest zainteresowany dobrym projektowaniem i naszym miastem. Są tacy, którzy powiedzą, że to po prostu hotel. Ale nic bardziej mylnego, bo to twór jakiego jeszcze nie było – przestrzeń zaprojektowana z poszanowaniem zabytkowej tkanki, a jednocześnie na wskroś nowoczesna. Awangardowa, ale jak na dobry dizajn przystało – funkcjonalna. Miejsce, które może stać się wizytówką tego, co w polskim dizajnie najlepsze. To przestrzeń wypełniona wyłącznie projektami najlepszych polskich dizajnerów – wszystko od mebli, przez szlafroki aż po kosmetyki – zostało stworzone w przemyślany sposób. Oprócz niezwykłych wnętrz dopracowanych w najmniejszych szczegółach, twórcy tego miejsca przygotowali dla odwiedzających całościową obsługę – oprowadzą po mieście pokazując najciekawsze zakamarki, wskażą, gdzie warto się wybrać. Ich sympatia do naszego miasta jest autentyczna – znalazła zresztą wyraz w wydanym właśnie pod ich szyldem przewodniku do stolicy.

Radio Kampus, w kategorii specjalnej – Same Sztosy nagrodę przyznało U Know Me Records.

_dsc8651

 

Partnerem Nocnych Marków jest TP-LINK

foto by: Ada Criniger, Adrian Chmielewski