Na głos i na golasa

foto Anna Wojtecka

Pióra , gorsety, pończochy i brokat. Projekt Naked Girls Reading jest z tego obdarty. W burlesce kostium, a raczej to jak znika, jest najważniejszy. W tym przypadku jest odwrotnie.  Nie liczy się zrzucanie, ale od razu to co najseksowniejsze – czyli mózg.

Kąpiel w kieliszku Martini to prawdopodobnie pierwsze skojarzenie z burleską większości ludzi na świecie. I jeden z największych stereotypów, z którymi od zawsze walczą wszelkiej maści tancerki. Betty Q, matka polskiej burleski, od lat pracuje nad tym żeby była ona czymś więcej niż tylko ślicznym striptizem. – Chodzi o to, żeby zabierała głos w dyskusji o ciele, kobiecości i stereotypach – deklaruje. Scena burleskowa zaczęła powstawać w Polsce w 2010 roku. Choć nadal jest maleństwem, rozgrzewa coraz większą publikę. – Mamy być z czego dumne – mówi Betty Q.  – Festiwale, występy, warsztaty, produkcje filmowe. Lista jest coraz dłuższa. Pod koniec ubiegłego roku dołączył do niej projekt Naked Girls Reading – tłumaczy. Jego pomysłodawcami byli Michelle L’amour i Franky Vivid. Zapoczątkowali tę działalność w Chicago w 2008 roku. Od tamtej pory pomysł rozprzestrzenił się na 26 miast na świecie. Polska jest trzecim krajem w Europie, gdzie możemy zobaczyć jego realizację.

Betty Q 4 Naked Girls Reading fot Anna Wojtecka FOTTOO PL

Założenie projektu jest proste. Dziewczyny ubrane jedynie w szpilki i pewność siebie, czytają książki na głos. Przed publiką. – Na co dzień chowamy się w kulturowym kostiumie. Burleska, choć zawsze zostawia jakieś niedopowiedzenia, pokazuje zdecydowanie więcej nagiego ciała, niż widzimy na ulicy. Naked Girls Reading, burleską  nie jest, ale wywodzi się z tego środowiska. Idzie natomiast o krok dalej. Zamiast piór i cekinów, nagość. Zamiast głośnej muzyki, słowa. Nie chodzi tu o kostium, a o to co czytamy – mówi Betty. – Dziewczyny na scenie pokażą najbardziej intymną część swojego ciała – umysł. Nawet, więc jeśli ktoś przyjdzie na przysłowiowe cycki, to i tak mimowolnie dostanie zdrową dawkę dobrej literatury – tłumaczy. Nie dość, że nagie, to oczytane. Czego chcieć więcej, prawda? Na tym się jednak nie kończy.

W Polsce projekt przybrał formę manifestu. – Obecna sytuacja polityczna skłania Naked Girls Reading do pozostania w tej społecznie i politycznie zaangażowanej sferze – opowiada Betty. Pierwszy występ dziewczyn odbył się w Dzień Niepodległości. Nad wyborem książek czuwa Marta Konarzewska – polonistka, krytyczka, scenarzystka. Ważna była treść, ale też to, żeby dobrze się je czytało na głos. W rozebranej scenerii padły więc  fragmenty pamiętników Nałkowskiej, mowy Piłsudskiego i teksty Kereta. Nieoczywiste połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Kobiece wieczory z książkami to dobry przykład na to, że nagość nie musi mieć tylko znaczenia erotycznego. Jeśli jesteście ciekawi, wybierzcie się 16 stycznia do DZIKIEJ strona WISŁY, żeby sprawdzić to na żywo. O ile są jeszcze bilety, bo ostatnio rozeszły się jak świeże bułeczki. Kolejny spektakl planowany jest na marzec. Może po nim sami zaczniecie czytać już nie tylko na głos ale też na golasa?

Betty Q 3 Naked Girls Reading fot Anna Wojtecka FOTTOO PL

 

 

Dodaj komentarz