Młody, poszukujący partnera i bez iPhone’a. Tak wygląda uczestnik Open’era

źródło: Wikimedia/Eva Rinaldi

Specjalizująca się w mobile marketingu firma Selectivv przeprowadziła analizę 118 tysięcy użytkowników smartfonów, którzy bawili się na tegorocznym, rekordowym pod względem frekwencji, festiwalu Open’er. Jak to zrobili? Wykorzystali tzw. geotrapping, czyli oznaczanie użytkowników mobile, przebywających w danym czasie w danym miejscu. Wyniki porównali z informacjami ze swojej bazy, a jest ona niemała – skupia 15 milionów osób, czyli prawie wszystkich posiadaczy smartfonów w kraju.

Co można wywnioskować z opublikowanej przez Selectivv infografiki? Okazuje się, że całkiem sporo. Szczególnie, że jak zaznaczają przedstawiciele firmy, smartfony to „najbardziej osobiste przedmioty, które nosimy wszędzie”. Zacznijmy więc od tego, że spośród dokładnie 118421 „inwigilowanych” na Open’erze osób, zdecydowana większość to ludzie pomiędzy 20 a 30 rokiem życia (45%). Niektórych pewnie to zdziwi, ale stosunkowo mało jest tych „dzieciaków”, na które narzekanie da się ciągle słyszeć na festiwalu – osób poniżej 20 roku życia jest zaledwie 6%.

Druga kwestia to miejsce zamieszkania. Ciekawe jest to, że większość osób (56%), które przybywają na festiwal, wcale nie mieszka na co dzień w 30 największych miastach. Spośród jednak rezydentów TOP30, najwięcej jest mieszkańców Trójmiasta (ponad 11 tysięcy), a na drugim miejscu plasuje się Warszawa (10,6 tysiąca).

Uzyskane dane wychodzą jednak znacznie dalej niż lokalizacja, płeć (51,5% to mężczyźni), najpopularniejszy system operacyjny smartfona (Android – 91%) czy operator (Play – 31%). Selectivv przeanalizował uczestników Open’era także pod kątem posiadanych w bazie 46 profili psychograficznych. Wiadomo dzięki temu na przykład, że 32% festiwalowiczów to osoby dbające o zdrowie, 14% aktywnie uprawia sport, a 28% było w ciągu ostatnich 6 miesięcy za granicą. 

Ze smartfonów, głównie dzięki aktywności w aplikacjach oraz stronach www, da się „wyciągnąć” także dużo bardziej intymne informacje. Wiadomo na przykład, że 14% biorących udział w Open’erze osób to kobiety starające się o dziecko, 29% uczestników aktywnie szuka partnera, a mniejszości seksualne stanowią 11%.

Kto nie przyjeżdża na Open’era? Na pewno mało jest osób, posiadających małe dzieci. To zaledwie kilka procent uczestników (najwięcej, bo 4% to rodzice 4- i 5-latków). Festiwalem w małym stopniu są zainteresowane także osoby, które poważnie myślą o kupnie nieruchomości (4%).

Kompletnie nie zaskakują natomiast zawarte w infografice liczby, pokazujące odsetek ludzi, słuchających muzyki na smartfonach (89%) i robiących zakupy w popularnych dyskontach, czyli w Lidlu i Biedronce (82%). I bez specjalistycznych analiz wiadomo, że robimy to wszyscy.