Misja: Laos. Australijski kandydat do Oscara

#Rakieta
reż. Kim Mordaunt
obsada: Sitthiphon Disamoe, Loungnam Kaosainam, Thep Phongam
Australia 2013, 96 min
Spectator, 6 grudnia
A!A!A!

#KimMordaunt umiejscawia akcję swojego filmu w górach w północnej części Laosu. Chociaż twórca zdecydował się zaprzyjaźnić z kinem fabularnym, nie odcina się od dokumentalnej przeszłości. W „Rakiecie” bohaterowie zawsze fotografowani są z oddali, tak żeby jak najbardziej uwypuklić tło. Mamy więc niepowtarzalną szansę usłyszeć laotański język i poznać kraj z całym dobrodziejstwem inwentarza. W tym kontekście nieprzypadkowe wydaje się wyprawienie bohaterów w koczowniczą podróż przerywaną dłuższymi przystankami. Przy okazji każdego postoju kamera ochoczo podchodzi do miejscowych #zwierząt i #roślin, poświęcając im zaskakująco dużo uwagi.

Na szczęście #Mordaunt nie jest australijską Elizą Orzeszkową – zna umiar w dawkowaniu odbiorcom opisów przyrody i wie, jak dynamicznie połączyć je z narracją. Jeśli już coś mu nie wychodzi, to przełamywanie monolitycznych mieszkańców nazbyt odstającymi postaciami. W grupie oryginałów znajdują się #Ahlo, główny bohater, który na świat przyszedł jako bliźniak, przez co miejscowi biorą go za przeklętego, jego osierocona przyjaciółka i najbardziej przerysowany z nich wszystkich wuj, weteran jankeskiej armii, wielki miłośnik whiskey i Jamesa Browna. Z amerykańskich niewypałów wspólnymi siłami próbują zbudować tytułową rakietę. Jeśli ta poleci najwyżej w dorocznym konkursie, bohaterowie dostaną nagrodą, za którą będą mogli nabyć ziemię i wreszcie zakończyć tułaczy los.

Nie trzeba dopowiadać, jak ta historia się skończy. Australijski kandydat do Oscara rządzi się prawidłami filmowej #baśni. Efekt jest taki, że choć #film sprawdza się jako kino gatunkowe, kuleje jako obraz zaangażowany społecznie. Ani groza okrutnych rytuałów, ani koszmarne warunki życia i dojmująca bieda, ani niebezpieczeństwo płynące z wybuchających co rusz niewypałów nie mają odpowiedniej siły rażenia, zdają się raczej integralną częścią egzotycznego kraju, na stałe wpisaną w jego folklor. Zamiast zwrócić uwagę widzów na realne problemy Laosu, twórcy każą nam naiwnie sądzić, że te same się rozwiążą.

KONKURS!
Jeśli chcesz zdobyć jedną z dziesięciu podwójnych wejściówek na specjalny pokaz filmu #4.12, napisz do nas maila na adres facebook@aktivist.pl, w tytule RAKIETA i odpowiedz na pytanie: Dlaczego to właśnie Ty powinieneś dostać wejściówkę?

Rozwiązanie konkursu #3.11 godz: 12.00.

 

Dodaj komentarz