Kuchnia Funkcjonalna

Warszawa

Funkcja królika

Bartosz i Artur poznali się w kuchni Kurta Schellera. Zaczynali tam od serwowania śniadań, więc wstawać trzeba było o świcie. Ale gorzej niż brak snu, wspominają nadmiar szpinaku, który trzeba było myć – listek po listku, segregując na ten drobny, do podawania na surowo, i ten większy, do blanszowania, gotowania i smażenia. Od tego czasu pomysł „czegoś swojego” omawiali kilkakrotnie, ale zawsze na omawianiu się kończyło. W końcu, w lutym 2013 r., Bartosz otworzył Kuchnię Funkcjonalną, do tworzenia której zaprosił Artura. Restauracja mieści się w Domu Funkcjonalnym (zaprojektowany i wybudowany na Saskiej Kępie w 1928 r. przez architekta Czesława Przybylskiego), który swego czasu zamieszkiwała m.in. Agnieszka Osiecka, a który teraz jest siedzibą galerii BWA i Asymetria. Jak deklarują twórcy, menu opiera się na „prostych produktach najlepszej jakości, czerpiących z tradycji lokalnych”. Ponieważ jest to typowy opis, którego chętnie używają wobec siebie twórcy co drugiej restauracji, byliśmy nieco sceptyczni, wchodząc do ogródka otaczającego budynek. Szybko jednak daliśmy się przekonać, próbując kumpiaka, czyli dojrzewającej półtora roku nogi wieprzowej (taki podlaski odpowiednik szynki parmeńskiej – wiedzieliście, że jest coś takiego?) od Łukasz Ancypo albo serów od Irka Kielczyka, serowara z Rębowa. Najbardziej urzekł nas jednak przedstawiciel lokalności nieco dalszej, Davide, specjalista od makaronu z Bolonii, który do Kuchni Funkcjonalnej wpada ze stolnicą i bardzo długim wałkiem na plecach (na tyle długim, że do środka wchodzi bokiem), aby śpiewając w niebogłosy, rzeźbić w makaronie. Jedzenie w Kuchni Funkcjonalnej doskonale spełniło swoje funkcje: najedliśmy się i byliśmy szczęśliwi. I nie cierpieliśmy po fakcie.

Sałata (35 zł)

salata
Z młodego szpinaku ze szparagami, pieczonym topinamburem i granolą. Pyszną granolą! Funkcjonalność Kuchni Funkcjonalnej polegać ma też na tym, że serwuje się tu jedzenie, które można jeść codziennie, nie tylko od święta (dotyczy faktu, że nie obciąża żołądka, bo z obciążaniem portfela bywa już różnie).

Udko królika (48 zł)

udko-krolika
Królik, oprócz nogi, poświęcił dla tego dania także wątrobę – podaną z jabłkiem i soczewicą. Cóż zrobić, mięso tego uroczego stworzonka było wyjątkowo smaczne. W ostatniej drodze towarzyszył mu sos holenderski – w naszym odczuciu niespecjalnie dobrana para. Karta Kuchni Funkcjonalnej jest dość krótka (zmienia się co 2-3 miesiące), z aktualnych propozycji zaintrygowały nas jeszcze policzki marynowane w miso, ale byliśmy już zbyt najedzeni, żeby nam policzki przez usta przeszły.

Domowe lody pistacjowe (18 zł)

lody
Prawie każda szanująca się restauracja – jeśli serwuje lody – serwuje lody domowe, czyli robione na miejscu. Te podawane w Kuchni Funkcjonalnej do najtańszych nie należą, ale były zdecydowanie jednymi z najlepszych, jakie jedliśmy! Pistacje były wyraźnie wyczuwalne nie tylko w smaku, ale i w fakturze. W kategoriach deseru traktujemy też pyszną lemoniadę różano-grejpfrutową.

Zupa ziemniaczana na żytnim zakwasie

zupa

Z podlaskim suszonym schabem (18 zł)

Składniki:

      duża cebula
      biała część pora
      dwa ząbki czosnku
      pół kilo ziemniaków
      litr wywaru mięsnego
      żytni zakwas dobrej jakości

Pokrojonego pora i cebulę szklimy na oliwie, przez kilka minut dusimy na małym ogniu razem z czosnkiem, żeby wydobyć z nich naturalną słodycz. Przyprawiamy solą. Dodajemy  obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Zalewamy wywarem mięsnym. Po  zagotowaniu  przykrywamy i zmniejszamy ogień tak, aby zupa ledwo pyrkała. Gdy ziemniaki zmiękną, całość miksujemy i przecieramy przez sito o średnim oczku. Na koniec dodajemy zakwas – tak aby uzyskać pożądany kwaskowaty smak. Doskonałym dodatkiem jest długo dojrzewający schab,  którego słodycz świetnie równoważy kwaskowość zupy.

Kuchnia Funkcjonalna
Warszawa
ul. Jakubowska 16 lok. 7
Zjedli, sfotografowali i wysłuchali: Olga Wiechnik, Sylwia Kawalerowicz i Mariusz Mikliński.