Matthew McConaughey oficjalnie zagra w adaptacji „Bastionu” Stephena Kinga – we wszystkich czterech częściach

„Bastion” jest moją ulubioną książką jaka kiedykolwiek wyszła spod ręki „Króla Horroru”. I od lat czekałem, aż ktoś w końcu pokusi się i sfilmowanie całości i zatrze w mojej głowie żenującą telewizyjną adaptację z początku lat 90.

Albo końca. Nie pamiętam. Pamiętam, że był to zły mini-serial.

Jak informuje The Guardian Matthew McConaughey stał się właśnie oficjalnie tym złym z „Bastionu” i wcieli się w Randalla Flagga w każdej z czterech części (sic!) projektu reżyserowanego przez Josha Boone’a.

Nie będę udawał – jestem cholernie podekscytowany tym niusem i nie mogę się doczekać, aż 900 stron prozy Kinga zmieni się w ponad 8 godzin kinowego hitu.