Massive Attack wydaje płytę w sprayu

Myśleliśmy, że po tym, jak Flaming Lips wydali album w formie USB zamkniętego w wielkiej żelce, nie zaskoczy nas już nic. Tymczasem z okazji dwudziestej rocznicy wydania albumu „Mezzanine” Massive Attack zdecydowali się na projekt, jakiego jeszcze nie było w historii muzyki.
Wszystko zaczęło się w kwietniu tego roku, kiedy zespół zakodował dźwięki wspomnianego albumu w sekwencję DNA… My nie czujemy się na siłach opowiadać o szczegółach naukowych, ale jeśli jesteście fanami genetyki, to w statusie facebookowym zespołu przeczytacie co, ma na ten temat do powiedzenia Dr Robert Grass.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

One million copies in each can

Post udostępniony przez Robert Del Naja (@robert3delnaja)

Kod DNA, w którym zapisano sekwencje albumu, został następnie przerobiony na farbę i wydany w limitowanej edycji sprejów w kolorze białym i matowym czarnym. Każda z puszek sprayu zawierać ma około miliona „dawek” płyty. Zastanawiacie się pewnie czy poza mazaniem po murach można cokolwiek zrobić z „Mezzanine” w spreju. Owszem zapisanych w ten sposób utworów będzie podobno można posłuchać po przekonwertowaniu ich na plik dźwiękowy.

Jedynym przerobionym do tej pory na DNA albumem było „Tutu” Milesa Davisa.

Dodaj komentarz