„Maniak miłości. Wyznania seryjnego randkowicza”, czyli smutna prawda o facetach

źródło: Timof Comics

Po toksycznym związku K. nie chce się angażować, kontakty z kobietami nie przychodzą mu też łatwo. Współlokator namawia go jednak do skorzystania z aplikacji randkowej. Początki są trudne, ale szybko okazuje się, że porywa go lawina chętnych kobiet…

„Maniak miłości. Wyznania seryjnego randkowicza” to paraautobiografia Korena Shadmiego. Komiks świetnie pokazuje mechanizmy internetowego podrywu, szukanie szczęścia i utratę kontroli nad własnym życiem. Kilkadziesiąt kobiet zostało pokazanych kompleksowo, z ich odmiennością fizyczną, mentalną i behawioralną. Duża w tym zasługa sugestywnych, nieco przerysowanych, mięsistych rysunków.

źródło: Timof Comics

Ten przekonujący przekrój społeczny sprawia, że zapis podbojów miłosnych staje się traktatem o emocjach i obyczajowości, o technologii i etyce. K. nie kłamie, nie udaje kogoś innego, ale udaje mu się spotykać i sypiać z kompletnie różnymi kobietami, z różnych środowisk, o różnych aspiracjach i marzeniach. Bez aplikacji nie miałby szans nawet ich poznać. Dzięki technologii okazuje się, że nie trzeba wyglądać jak Johny Bravo, żeby mieć kobiety. Wystarczy umieć napisać parę zdań o sobie bez błędów, robić coś ciekawego (K. tworzy animacje) i nie wysyłać od razu zdjęcia swojego penisa, żeby przyciągnąć uwagę i umówić się. A kilka kolejnych randek zakończonych seksem potrafi pompować ego.

źródło: Timof Comics

Fabuła ma do pewnego stopnia charakter moralizatorski. Shadmi pokazuje zatracenie się faceta, który uwierzył we własną gwiazdę. Jego siostra próbuje sprowadzić go na ziemię, zauważając, że podryw przez net to nie to samo co podejście do dziewczyny w realu. Bohater przerzuca jednak kolejne partnerki jak paciorki różańca. W końcu z nieśmiałego chłopaka, który zastanawia się, czy pocałować dziewczynę na randce, zamienia się w roszczeniowego macho, który ma pretensje do dziewczyny, że nie idzie z nim do łóżka. Nie trudno domyślić się, jakie wyzwania i problemy postawi przed nim łatwy seks bez zobowiązań. Shadmi sięga po sprawdzony motyw bohatera, który upada, ale wstaje silniejszy. Nieco hollywoodzkie zakończenie pokazuje, że bycie playboyem jest oszustwem, szczęście daje monogamiczny związek. Czy bez zaliczenia tych wszystkich lasek K. też doszedłby do takiego wniosku?

źródło: Timof Comics

Maniak miłości. Wyznania seryjnego randkowicza
Koren Shadmi
Timof Comics 2017

Dodaj komentarz