„Lato Sangaile” – już nigdy nie będzie takiego lata

„Lato Sangaile”
reż. Alanté Kavaïté

Morza szum, ptaków śpiew, dzika plaża, a w tych okolicznościach przyrody trudy dojrzewania i buzujące uczucia. Drugi film w dorobku urodzonej na Litwie, ale wykształconej i pracującej we Francji reżyserki Alanté Kavaïté dotyka atrakcyjnych filmowo tematów. Przyciągają wzrok również dwie główne bohaterki: 17-letnia Sangaile i poznana przez nią przypadkowo podczas wakacji rówieśniczka Auste. Stanowią dwa odległe bieguny – pierwsza jest wycofaną, zagubioną dziewczyną z dobrego domu, druga zaś, żywiołowa i odważna, pracuje jako barmanka, a po godzinach zamienia się w artystkę zafascynowaną projektowaniem ubrań. Jak to zwykle bywa, przeciwieństwa się przyciągają i po trudnych początkach obie wchodzą w relację przekraczającą stosunki koleżeńskie.

Ten film nie jest jednak litewską wariacją na temat „Życia Adeli”, choć sposób przedstawienia sytuacji bohaterek jest tu dość podobny. „Lato Sangaile” ma inny ciężar gatunkowy niż głośne dzieło Abdellatifa Kechiche’a.

To prosta historia ujęta w poetycką formę, z lekko zarysowanym tłem społecznym. Najważniejsze są tu emocje towarzyszące trudnemu wchodzeniu w dorosłość.

Sangaile na pytanie matki, o to kim chce zostać, odpowiada w obecności całej rodziny – „prostytutką”. Tak naprawdę chce w przyszłości być pilotką (to jeden z feministycznych akcentów w tym filmie), na razie jednak musi oswoić irracjonalne lęki, powściągnąć autodestrukcyjne zapędy i poznać swoją seksualność. W tym wszystkim będzie próbować pomóc jej Auste, wciągając ją w swój kolorowy świat symbolizowany przez pokój pełen bibelotów. Symboli, często nazbyt oczywistych, a także onirycznych wizji, nie zawsze udanych, jest tu więcej. Warstwa wizualna jest tu zresztą bardzo istotna, wiele pełnych zmysłowości i gier świateł kadrów potrafi zachwycić oraz sprawić, że zatęsknimy za wakacyjną beztroską i po powrocie z kina zaczniemy od razu pakować plecak na wyjazd.

Ten przypominający bardziej zbiór impresji niż typową fabułę film momentami bywa irytujący i nie każdemu przypadnie do gustu, z pewnością jednak w każdym przywoła wspomnienia letnich szaleństw. Nieczęsto też zdarza się okazja, by zobaczyć w naszych kinach film z Litwy. „Lato Sangaile” było w swojej ojczyźnie prawdziwym przebojem i kandydatem tego kraju do Oscara Choćby w ramach poznawania i wspierania kultury sąsiada warto zobaczyć jego produkt eksportowy.

obsada: Julija Steponaitytė, Aistė Diržiūtė, Jūratė Sodytė
Francja, Holandia, Litwa 2015, 88 min
Tongariro Releasing, 27 maja

10 komentarzy

Dodaj komentarz