Kulisy trendu

Foto: Paweł Fabjański / Shootme

Postsoviet look, ukraiński rap, gromadne posiłki, wirtualna rzeczywistość, feminizm na ostro i łagodnie. Co było, co będzie? W knajpach, w kinie, na koszulkach i na ulicach. Na koniec roku trochę bawimy się w podsumowania, a trochę w prognozy – co nam z tego wszystkiego wyszło, zobaczcie sami: oto nasz tegoroczny „Trendbook”.

Poprosiliśmy tych, którzy się znają, żeby opowiedzieli nam o najbardziej wyraźnych tendencjach w dziedzinach, które są im bliskie – w modzie, kinie, kulinariach czy literaturze. Ale nie jest to tylko łatwa ściągawka z najgorętszych „musthave” sezonu. Bardziej bowiem od tego, jakie konkretnie kroje spodni będziemy nosić, co serwować będą najmodniejsze knajpy i jakie filmy będziemy oglądać na dużych i małych ekranach, interesuje nas to, z czego te mody wynikają, w jaki sposób odzwierciedlają głębsze procesy zachodzące w społeczeństwie, kulturze czy nawet polityce. Bo choć często wydaje się, że tym, co dyktuje trendy, jest przede wszystkim interes tych, którzy na naszych fascynacjach mogą zrobić biznes, to najczęściej pod powierzchowną warstwą mody kryje się coś więcej. Co? Warto choć chwilę się zastanowić.

Zerknijcie też, co do powiedzenia ma nasza okładkowa gwiazda i jak mijający rok podsumowują w naszym kwestionariuszu dziewczyny, które dobrze znacie. Nie bez powodu o te kilka zdań poprosiliśmy właśnie kobiety. To zdecydowanie był rok kobiet, silnych, odważnych i mówiących nieskrępowanym głosem. Jaki będzie kolejny? Przekonamy się za 12 miesięcy. Na razie bawcie się dobrze i bezpiecznie.