Kryminały al dente – w sam raz na lato nowe włoskie kryminały

W czasie letnich dni, gdy w mediach sezon ogórkowy, w plenerze unosi się zapach grilla, a za oknem chwilowo nie pada deszcz, warto dla higieny sięgnąć po literaturę lżejszego kalibru – kryminały.

Nic tak nie ożywia po długich miesiącach pracy jak świeży trup podany w ładnych okolicznościach przyrody. Ale co zrobić, jeśli nie możemy już patrzeć na skandynawskie wybrzeża z przelatującą nad zamarzniętymi zwłokami mewą (Mankell, Larsson, Läckberg, Nesbø i s-ka), gdy od Polaków, nawet martwych, chcemy odpocząć, a Agathę Christie odkładamy na czas emerytury? Warto spróbować włoskich kryminałów, w których zawsze świeci słońce, wino leje się strumieniami, a śledztwa toczą się według klasycznych reguł, choć z obowiązkową przerwą na sjestę.

Od kilkunastu lat na nasz rynek trafiają, po części dzięki wcześniejszym sukcesom Leonarda Sciascii i jego „Dnia puszczyka” oraz „Imienia róży” Umberto Eco, kolejne włoskie powieści kryminalne. Najciekawsze łączą się z nazwiskami Sycylijczyka Andrei Camilleriego, ostatnio wydanego w Polsce Marco Vichiego oraz żyjącej w Wenecji Amerykanki Donny Leon. Ich książki, także z racji niewielkich gabarytów, dobrze sprawdzą się na plaży. Przód opalimy do odkrycia pierwszych poszlak, plecy i nogi będziemy mieli już lekko poparzone akurat w chwili pojmania mordercy.

Wiek_watpliwosci_RGB

Andrea Camilleri – jedzenie przed śledzeniem
Oficyna Noir sur Blanc od blisko dziesięciu lat wydaje cykl Camilleriego o komisarzu Montalbano. Najnowsza część, „Wiek wątpliwości”, nie rożni się niczym szczególnym od 13 poprzednich, co może nie jest zaletą, ale w tym przypadku na pewno nie stanowi wady. Montalbano mieszka w małym sycylijskim miasteczku Vigata, które – gdyby nie dość częste wypadki kryminalne – mogłoby trafić do folderów turystycznych. Starzejący się komisarz, choć powoli wkracza w wiek refleksyjny, nadal trzyma swoich ludzi twardą ręką i starcza mu męskich sił zarówno na obfite obiady, jak i na romanse(o wiele bardziej powściągliwie przedstawione). Samo śledztwo skupia się na zwłokach znalezionych w łodzi dryfującej u wejścia do portu… Jednak to kolejno zjadane barweny, smażone kałamarnice, serwowane na stół makarony z sosem z mątwy czy solone ośmiorniczki wywołują najsilniejsze wzruszenia czytelników.

Dzika_zachlannosc_CMYK

Donna Leon – intryga w ubojni
Trochę inaczej sprawa ma się z kryminałami Donny Leon, której najnowsza książka – „Dzika zachłanność” – trafiła właśnie do księgarń. Autorka postanowiła, przy okazji zagadkowego zabójstwa weterynarza w weneckim kanale, wypowiedzieć się na temat uboju zwierząt hodowlanych. Krwawe sceny w rzeźni, przekręty związane ze sprzedażą zarażonego chorobami mięsa i długie tyrady na rzecz wegetarianizmu trochę przesłaniają niestety główny wątek książki. Nie zawsze publicystyka sprawdza się w połączeniu z kryminałem, a jeśli tak bardzo nam tego połączenia brakuje, to wystarczy włączyć w telewizji którykolwiek program z występującymi na żywo politykami.

d_3220

Marco Vichi – karzeł i dusiciel
Jeśli jednak nadal mamy ochotę pobyć we Włoszech, ale niekoniecznie w lekko zalatującej glonem lagunie, sięgnijmy po „Śmierć w gaju oliwnym” Vichiego. Akcja drugiej z cyklu powieści o komisarzu Bordellim rozgrywa się w połowie lat 60. we Florencji. Autor serwuje nam nie jedną, ale dwie równolegle prowadzone sprawy kryminalne. Pierwsza dotyczy morderstwa karła, którego ciało zostaje znalezione w walizce w jego własnym mieszkaniu. Druga dotyczy seryjnego dusiciela małych dziewczynek. W tej powieści mamy wszystko, czego można oczekiwać od dobrego kryminału: stare, rozpadające się wille zamieszkałe przez zdegenerowanych arystokratów, dla kontrastu – piękne kobiety, a dla ukojenia – niełatwe śledztwo.

Andrea Camilleri
„Wiek wątpliwości”
Noir sur Blanc

Donna Leon
„Dzika zachłanność”
Noir sur Blanc

Marco Vichi
„Śmierć w gaju oliwnym”
Albatros

Zobacz także:

Reality – reż. Quentin Dupieux

Francuski reżyser lubi obdarzać przedmioty codziennego użytku morderczymi instynktami. Po psychopatycznej oponie w jego nowym filmie „Reality” przyszła pora na niosące śmierć telewizory. Czytaj więcej>>

Eskorta – reż. Tommy Lee Jones

Tommy Lee Jones obrazuje stan w taki sposób, że pojedynki rewolwerowców przypominają zabawę w piaskownicy. Zapytany w jednym z wywiadów, dlaczego tak bardzo interesowała go perspektywa kobiet w połowie XIX wieku, przekonywał, że ich obecna sytuacja ma w niej swoje źródło. Czytaj więcej>>

Nieracjonalny mężczyzna – reż. Woody Allen

Rok bez nowego filmu byłby dla Woody Allena i jego fanów rokiem straconym. Amerykański reżyser serwuje nam kolejną słodko-gorzką historię zanurzoną w świecie literatury i filozofii, jak zwykle przepełnioną melancholią i humorem. Czytaj więcej>>

28 komentarzy

Dodaj komentarz