Kraków: gdzie zaszyć się z książką

Festiwal Conrada, czyli krakowskie targi książki ruszają w najbliższy poniedziałek. Biorąc pod uwagę fakt, że gośćmi będą Jonathan Franzen i Swietłana Aleksijewicz można spodziewać się tłumów. Oczywiście tłumów na miarę festiwalu książek, ale u każdego miłośnika lektury nawet najmniejsze zagęszczenie na metrze kwadratowym może wywołać dreszcze niepokoju. Dlatego postanowiliśmy wytypować pięć krakowskich miejsc, gdzie będzie można uciec przed łowcami autografów, namolnymi fanami i miłośnikami zadawania pytania „co było pana/pani inspiracją?”.

880a92fcb21abd893fe6922a13d58320

Massolit

ul Felicjanek 4
Tylko ostrożnie! Każda poruszona książka może wywołać tu niemałą lawinę. Warto jednak pokonać strach i przedrzeć się przez piętrzące stosy, bo na półkach czeka na nas sporo zagranicznego dobra. Tak. Massolit specjalizuje się w książkach anglojęzycznych i jest jedynym tego typu miejscem w Krakowie. Przychodzi się więc tu po ambitne lektury, zjeść najlepszego bajgla w mieście i poznać ekspatów. Albo po prostu posiedzieć w kawiarni, która do złudzenia przypomina czyjeś mieszkanie.

lokator

Lokator

ul. Mostowa 1
Kiedyś był to kultowy bar z wódką, koncertami do rana i dyskusjami po nocy. Kiedy właścicielom Lokatora urodziło się dziecko, postanowili miejsce nieco zmienić i uspokoić. Wraz z kolejną przeprowadzką Lokator zamienił się w kawiarnię z książkami. Znajdziemy tu książki niszowych pisarzy, trochę lewicujących pozycji, kącik dla dzieci i generalnie ciszę i spokój. Przerywają ją spotkania z autorami, ale tylko do 20.00. Potem dziecko i właściciele idą spać.

11080953_871305902908740_614373331541796743_n

De Revolutionibus

ul. Bracka 14
Kawiarnia, która swoją nazwę wzięła od słynnego dzieła Mikołaja Kopernika, nie może być gwarna i niechlujna. De Revolutionibus to miejsce dla statecznych profesorów i ambitnych studentów. Księgarnia podzielona jest na dwie części: sacrum i profanum. W pierwszej sali można znaleźć książki z zakresu teologii, filozofii czy kosmologii, a w drugiej – te dotyczące biznesu czy ekonomii. Między sacrum a profanum odbywają się spotkania z autorami. Poważnie, ale przyjaźnie.

bona

Bona

ul. Kanoniczna 11
Jedna z pierwszych w Krakowie kawiarni z książkami. Można napić się tu wina, pozachwycać wnętrzem i popatrzeć na bazylikę św. Piotra i Pawła widoczną za oknem. Można też uciec przed tłumem z Grodzkiej albo schować przed skejtami, którzy lubią robić tricki na pobliskim placu. Jest tu spokojnie i klimatycznie. Trochę turystycznie, ale jak na lokalizację to nie ma na co narzekać. Wybór książek idealny.

rajska

Wojewódzka Biblioteka Publiczna

ul. Rajska 1
Nie jest to co prawda księgarnia, ale książek znajdziemy tu sporo. Jest też malutka kawiarnia na dole i mnóstwo przestrzeni na górze. Z rzeczy niespotykanych, do biblioteki można wnosić własne jedzenie. Ba! Można je spożywać podczas nauki. Jak więc się możecie domyślić, mało kto tu się uczy. Zdecydowana większość celebruje fakt, że może do sesji przygotowywać się z piwem w termosie. Silent Library Disco.