„Klient” reż. Asghar Farhadi

Obniżenie lotów

O Asgharze Farhadim trudno nie myśleć dziś jako o ofierze ksenofobicznej polityki Donalda Trumpa, która miała uniemożliwić reżyserowi przyjazd do USA na ceremonię rozdania Oscarów. Jeśli jednak odstawimy na bok naturalne współczucie wobec artysty, musimy dojść do wniosku, że nominowany do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej „Klient” to bodaj najsłabszy film w jego dotychczasowej karierze.

Irański twórca opowiada tym razem historię grupy aktorów teatralnych przygotowujących spektakl na podstawie „Śmierci komiwojażera” Arthura Millera. Farhadi skupia się na wykazywaniu zwiększającej się z każdą chwilą liczby podobieństw pomiędzy perypetiami bohaterów a odgrywanych przez nich postaci. Sięgnięcie po tak wyświechtaną kliszę przez równie utalentowanego reżysera musi kojarzyć się z pójściem na łatwiznę. Strategia Farhadiego wydaje się także podszyta asekurancką obawą o to, że bez odniesień do tekstu Millera opowiadana historia mogłaby nie zainteresować zachodniego widza.

Znacznie lepiej wypada w „Kliencie” druga połowa filmu, w której irański twórca aranżuje na ekranie – znaną z jego wcześniejszych filmów – rodzinną psychodramę. Nawet wówczas reżyser sprawia jednak wrażenie jakby powtarzał swoje ulubione chwyty inscenizacyjne w sposób mechaniczny, seryjny, pozbawiony autorskiej sygnatury. „Klient” to zatem nie markowe dzieło, lecz „Farhadi z przeceny”. Pozostaje nadzieja, że kryzys reżysera jest tylko chwilowy, a jego następny film zasłuży na zwyczajowy znak jakości.


„Klient” 
(„Forushande”)
reż. Asghar Farhadi 
obsada: Shahab Hosseini, Taraneh Alidoosti
Francja/Iran 2016, 125 min 
Gutek Film, 21 kwietnia