Kalina „Czyste Szumienie”. Ambitny pop o typowo współczesnym charakterze

źródło: materiały promocyjne

Do jakich rezultatów może doprowadzić spotkanie aktorki z producentem muzyki elektronicznej?
Czasem w tak nieoczywistych konfiguracjach powstają płyty, które na długo stają się synonimem
oryginalności, przebojowości i niepowtarzalnego klimatu. Tak było w przypadku Kaliny Hlimi –
Pawlukiewicz i Maxa Skiby, których współpraca zaowocowała albumem „Czyste Szumienie”. Kim jest KALINA i czego mogą spodziewać się słuchacze?

KALINA to autorski projekt Kaliny Hlimi-Pawlukiewicz – aktorki, scenarzystki, wokalistki i autorki tekstów, która przez lata występowała na deskach teatrów, w produkcjach filmowych i telewizyjnych. Grała m.in. główna rolę filmie „Klajmax” w reżyserii Grażyny Treli, występowała w krakowskiej Łaźni Nowej, warszawskim Teatrze Dramatycznym czy Teatrze Studio. Talent aktorski konkurował jednak z drugą miłością Kaliny, muzyką. Długogrający album muzyczny był marzeniem, który postanowiła urzeczywistnić. Od pomysłu do realizacji jednak daleka droga i o ile teksty oraz muzyka powstawały obok siebie sukcesywnie, całość potrzebowała jeszcze filtra w postaci doświadczonego producenta, który byłby w stanie doszlifować materiał, uwydatnić najlepsze cechy wokalistki i przygotować debiut na wymagającym skądinąd rynku muzycznym. Odpowiedzialność ta spadła na Maxa Skibę, uznanego twórcę tanecznej muzyki klubowej z elementami electro, disco czy house’u i współtwórcę duetu KDMS.

„Czyste Szumienie” jest płytą, która w wielu miejscach mija utarte szlaki muzyki popularnej. Próżno szukać tu kontrowersyjnych tekstów, epatowania obyczajowym zepsuciem czy skrajnego hedonizmu. Kalina postawiła na płynącą z głębi serca autentyczność, łączenie tradycji i nowoczesności oraz barwne, słodko-gorzkie rozważania na gruncie miłosnych uniesień. Płyta zawiera w sumie 13 różnorodnych utworów, w tym single „Biuro rzeczy znalezionych”, „Nawet jeśli”, „Pamietam Cię” oraz bonusowy remiks utworu przygotowany przez Jacka Sienkiewicza. Nie brak tu zmieniającej się nastrojowości, łączenia gatunków i stylów czy balansowania między tanecznym, a bardziej stonowanym tempem. Kalina po mistrzowsku operuje napięciem, przyspiesza i zwalania, a precyzji jej głosu towarzyszy melodyjny, elektroniczno-akustyczny akompaniament, zmieniający się z każdym kolejnym utworem. „Czyste Szumienie” swobodnie odsłuchać można na jednym posiedzeniu, płyta jest na tyle przystępna, wszechstronna i ciekawa, że można zapomnieć o uczuciu znużenia. Tkwi w tym dzika satysfakcja i niedosyt, który każe nam wielokrotnie wracać do poszczególnych numerów. Nie ulega wątpliwości, że debiut Kaliny to odważny krok przecierający szlaki dla ambitniejszego popu o typowo współczesnym charakterze.

Stworzenie spójnego, zapadającego w pamięć przekazu skierowanego do szerokiego grona odbiorców to dziś nie lada wyzwanie. Artystka robi to w wielkim stylu, nie tylko hipnotyzując ciepłym wokalem, ale wywołując w nas często skrajne uczucia. O ile „Biuro rzeczy znalezionych” i „Pamiętam Cię” to radiowe „pewniaki”, które z chęcią usłyszelibyśmy w senny poranek czy tuż przed letnim wyjściem na miasto, „Nawet jeśli” rozpala trudną do wytłumaczenia tęsknotę za bliską osobą. Podobnie jest w przypadku tytułowego „Czystego Szumienia”, które z niespotykaną mocą trafia wprost w nasze serce. Ciekawie na tym tle wypada również poetycka, niewinna interpretacja „Twój ojciec nie był myśliwym”, której towarzyszy dźwięk harfy (gra sama Kalina!). Remiks Jacka Sienkiewicza to już pełnoprawny klubowy track, wyróżniający się jednak subtelnością i przyjemną melodią.

źródło: materiały promocyjne

Kalina to artystka obdarzona ogromnym potencjałem. Niewielu jest na polskim rynku twórców równie wszechstronnych i świadomych miejsca, w którym tkwi współczesny pop. Debiutancki krążek „Czyste Szumienie”, który premierowo został zaprezentowany przez KALINĘ w Muzycznym Studiu radiowej Trójki im. Agnieszki Osieckiej, imponuje właściwie na każdej płaszczyźnie. W moim odczuciu płyta stanowi doskonały złoty środek między tym co potrzebne i artystyczne, między wesołą, słodką i nieskrepowaną zabawą, a koniecznością radzenia sobie z przygnębieniem czy poszukiwaniem harmonii ze światem i sobą samym. Kalina nie traci przy tym dystansu i autentyczności, oferując słuchaczom oryginalne, nowoczesne brzmienie oraz wiele emocji. Tym samym jest to jeden z najjaśniejszych debiutów ostatnich miesięcy. „Czyste Szumienie” wypada polecić w szczególności osobom poszukującym ambitniejszej muzyki rozrywkowej, zrealizowanej na najwyższym poziomie.

Anna Nowicka

3 komentarze

Dodaj komentarz