Joaquin Phoenix będzie nowym Jokerem? Trwają rozmowy w sprawie filmu o przeciwniku Batmana

źródło: Wikimedia

Gdyby 20 lat temu ktoś powiedział, że Joaquin Phoenix przerośnie kunsztem aktorskim swojego zmarłego tragicznie w 1993 roku starszego brata Rivera, zapewne nikt by nie uwierzył. Jednak od 2000 roku Phoenix konsekwentnie gra role wybitne, zgarniając za nie nagrody i nominacje, zaliczając występy u takich aktorów, jak Ridley Scott, M. Night Shyamalan, Thomas Vinterberg, Spike Jonze, Woody Allen, Gus Van Sant i Paul Thomas Anderson. Nie było go może tylko u Wesa Andersona i Denisa Villeneuve, ale to pewnie kwestia 5 minut. 

Teraz Phoenix ma szansę przejść do historii kinematografii po raz kolejny. Choć na premierę czekają cztery filmy z jego udziałem (każdy zapowiadany jako rewelacja – w jednym gra samego Jezusa), fani  mogą czekać na zupełnie inną jego rolę. Jak donosie Variety, trwają rozmowy na temat między aktorem, reżyserem Toddem Phillipsem („Kac Vegas”, „Rekiny Wojny”), a wytwórnią Warner Bros. Chodzi o stworzenie zupełnie nowego filmu o postaci Jokera. Zarówno Phoenix jak i Phillips chcą wziąć udział w projekcie. Studio na razie nie wydało oficjalnego oświadczenia. 

W postać Jokera, psychopatycznego mordercy w przebraniu klauna, wcielało się już kilku wybitnych aktorów. Wśród bardziej znanych, warto wymienić Jacka Nicholsona („Batman”), Jared Leto („Suicide Squad”) i Heath Ledger („Mroczny rycerz”), który za rolę otrzymał pośmiertnego Oscara. Ciężko będzie zapewne Phoenixowi przebić te występy, ale to jeden z naprawdę niewielu aktorów, którzy może podołać temu zadaniu.