Immersyjne doświadczenia w Polsce? Poznajcie studio MELT

Fot: Zuza Sosnowska

Efekt immersji to uczucie zatopienia się w innej rzeczywistości. Można go doświadczyć  zarówno przy wciągającej grze komputerowej, jak i książce. Ale jak przełożyć go na doświadczenia z najnowszych technologii? Założyciele studia MELT mają na to swój własny patent. Swoje instalacje projektują od początku do końca z myślą o zabraniu widza w podróż po nowych, interaktywnych światach. Od ogromnych multimedialnych spektakli, po prywatne doświadczenia całkowitego zanurzenia w wirtualnym świecie – zjawisko immersji osiągają zarówno w skali mikro, jak i makro. To bezsprzecznie redefinicja pojęcia rozrywki, która na naszych oczach zmienia się w zupełnie nowy rodzaj obcowania ze sztuką.

Fot: Zuza Sosnowska

Tokio ma swój TeamLab Borderless, Paryż – L’Atelier des Lumières, a San Francisco – Museum of Ice Cream. Wszystkie te atrakcje, zaprojektowane tak, by w social mediach zbierać chóralne wow, stały się elementem rozpoznawczym wspomnianych miast. Nierzadko są nawet głównym celem turystów spragnionych wrażeń rodem z filmów science-fiction, a dzisiaj dostępnych szerokiemu gronu odbiorców dzięki połączeniu najnowszych technologii ze sztuką.

Chociaż na polskim podwórku immersja wciąż stanowi kolejne obco brzmiące słowo, ma już swoich prekursorów. Kamila Staszczyszyn i Kuba Matyka to elektryzujący duet stojący za studiem MELT. Dzięki “The Missed Spaceflight, swojej realizacji VR, razem z Samsungiem zabrali miliony ludzi w wyimaginowany lot pierwszego Polaka w kosmos. Ludzie komentowali z iskrami w oczach, że to najlepsza rzecz do pokazania świeżakom potencjału VR-u – mówi Kamila.

 

W swoim najnowszym projekcie MELT stworzył dla zespołu PRO8L3M dystopijny Disneyland – pierwsze pop-upowe doświadczenie przybliżające immersyjną rozrywkę szerokiej publiczności w Polsce. OUTPOST IN5TALAC7A – multimedialna uczta dla zmysłów – została zaprojektowana z okazji premierowego odsłuchu płyty WIDMO. Nikt dotąd nie promował albumu w ten sposób. Wykorzystaliśmy interaktywne sensory, mapping 3D, multimedialną scenografię i wirtualną rzeczywistość. Zatarliśmy granicę między światem prawdziwym, a wirtualnym, zanurzając widzów w alternatywnej, cyberpunkowej przestrzeni – opowiadają twórcy doświadczenia.  OUTPOST właśnie wrócił z konkursu KTR z dwoma brązowymi mieczami w kategorii Design in Public Spaces oraz Branded Entertainment/Shows.

Na kilkudniowe wydarzenie, które odbyło się w postindustrialnej przestrzeni na warszawskiej Pradze, złożyło się dziewięć instalacji, spójnie budujących klimat upadku współczesnej cywilizacji – motywu, który przewija się przez całe Widmo. Półtoragodzinna podróż po tej dystopijnej wizji obejmowała m.in. hologramowy taniec go-go, instalację Infinity Cube oraz fatalistyczny obraz świata w 2050 roku – zrealizowaną we współpracy z WWF instalację VR, pozwalającą na własnej skórze odczuć, co się stanie, jeśli nie zaczniemy przeciwdziałać globalnemu ociepleniu.

Na wydarzenie wprowadzał TRIANGLED – immersyjny tunel świetlny. Instalacja, która podbiła instagramowe konta fanów PRO8L3MU. Kuba i Kamila liczą, że jeszcze nie raz pojawi się na wydarzeniach muzycznych i artystycznych.

Fot: Zuza Sosnowska

Gdy wchodzimy do środka, TRIANGLED wydaje się budzić do życia i reagować na naszą obecność. W ten sposób stajemy się bohaterami audiowizualnego doświadczenia złożonego z tysięcy animowanych światełek. Wrażenie potęgują przestrzenne dźwięki – przygotowane przez Wojtka Urbańskiego, producenta muzycznego i współtwórcę projektu Rysy – odpowiedzialnego za muzyczną oprawę większości projektów MELT.

Fot: Zuza Sosnowska

Eksperymentalne doświadczenia multimedialne wzbudzają zachwyt dlatego, że pozwalają nam chociaż na chwilę poczuć się jak dziecko i dać się czemuś kompletnie pochłonąć. Kiedyś to były dla nas klocki Lego, dzisiaj jest to obcowanie z różnego rodzaju technologiami, multisensoryczne przeżycia rozmywające granice pomiędzy tym co namacalne, a wirtualne. W MELT aż kipi od pomysłów na kolejne projekty.