Idzie nowe – My Name Is New Festiwal // Aktivist x Pasaż Wiecha

Rynek fonograficzny to nie rurki z kremem – zwłaszcza dla początkujących twórców, którzy nie wybierają komercyjnych skrótów. Młodym muzykom naprzeciw wychodzi wytwórnia fonograficzna Kayax, która powołała do życia projekt My Name Is New – inkubator dla debiutujących artystów, mający ułatwić im profesjonalny start na rynku muzycznym.

 

W pasażu Wiecha przez całe lato będzie okazja usłyszeć najlepszych artystów spod szyldu My Name is New. Bądźcie czujni, bo niedługo to oni będą wyprzedawać stadiony!

 

The Bullseyes

The Bullseyes to potężny alt-rock doprawiony ogromną dozą chwytliwości. Zespół zadebiutował w 2017 r. trzema singlami. Neurotycznym „Love’s Blow”, nostalgicznym „Regular Sky” i dynamicznym „Butterfly”. Trudno uwierzyć, że za brzmieniem tej energicznej mikstury stoi tylko dwóch muzyków. Wokalista/perkusista Mateusz Jarząbek i gitarzysta/wokalista Darek Łukasik poświęcili wiele lat na dopieszczenie swojej twórczości, znajdując sposób na to, by dwie osoby mogły tworzyć tak bogate rockowe dźwięki. Ich przemyślane, na pozór surowe brzmienie zostało wielokrotnie wyróżnione na łamach zagranicznych blogów i serwisów muzycznych. Z każdym kolejnym utworem The Bullseyes pokazuje, jak gorącokrwisty potrafi być nowoczesny alt-rock.

Retro czy futuryzm?

Retro, ale czerpiące z nowoczesności. Nowoczesna wygoda ze staroświeckim szumem.

Bit czy melodia?

Bit. Mocą naszego zespołu w większej mierze jest to, gdzie są dźwięki, niż to jakie są to dźwięki. 

Klub czy stadion?

Stadion. Nasza muzyka jest wystarczająco nieintymna.

Gdybyście mieli opisać waszą muzykę kolorem, jaki by był?

Czerwony. Tylko czerwony.

Trzy słowa, które najlepiej opisują wasze brzmienie?

Gorącokrwiste, bezczelne, skoczne.

Najfajniejsza sytuacja związana z muzyką, jaka ci się przytrafiła?

Mateusz: Otrzymaliśmy komentarz pod klipem na YouTubie, mówiący, że nasze utwory lecą w centrach handlowych w Rosji, puszczał nas brazylijski kanał telewizyjny. Osobiście, kiedy późno w nocy usłyszałem z ust mojej dziewczyny piękną melodię tradycyjnej wschodnio-indonezyjskiej piosenki, której słowa są po papuańsku.

Darek: Kiedy zorganizowaliśmy pierwszy „koncert” na strychu rodzinnego domu Mateusza dla grupy najbliższych przyjaciół.

Za 10 lat będę…/ będziemy…

Będziemy marudzić, jak ten czas szybko leci…
…z listy Billboard TOP.

Bobkowski

Retro czy futuryzm?

Retrofuturyzm.

Bit czy melodia?

Bit i melodia.

Klub czy stadion?

Stadion, ale taki z dobrą wentylacją i otwartym dachem, bo pocę się jak świnia.

Gdybyś miał opisać swoją muzykę kolorem, jaki by był?

Królewska purpura.

Słowa, które najlepiej opisują twoje brzmienie?

Smutne piosenki, które lecą z beach baru przy zachodzącym słońcu.

Najfajniejsza sytuacja związana z muzyką, jaka ci się przytrafiła?

Stałem w kolejce po piwko na koncercie i znalazłem 10 zł na ziemi.

Za 10 lat będę… 

Wariatem ukrytym w jaskini.

Kwiatki

Kwiatki nie tylko ładnie pachną. Kwiatki też ładnie śpiewają i grają. Kwiatki to muzyczny duet składający się ze śpiewającej i piszącej teksty Oli Góralskiej oraz komponującego piosenki Adama Stawickiego. Wykonują muzykę autorską, na którą wpływ mają rap, pop i ulubione piosenki babci Oli. Duet wydał epkę, dzięki której znalazł się na liście najlepiej zapowiadających się debiutów na rok 2018 przygotowanej przez Brand New Anthem. Kwiatki wystąpiły przed Siksą i zespołem Coals. Na swoim koncie mają dwa teledyski do utworów „Smutne dziewczyny” i „Nie lubię róż”.

Retro czy futuryzm?

Jedno i drugie. Kochamy stare piosenki, których w dzieciństwie nauczyła Olę jej babcia. Często coverujemy na scenie piosenki Andrzeja Zauchy i Piotra Szczepanika. Jednocześnie wierzymy w przyszłość i lubimy korzystać z nowoczesnych rozwiązań w muzyce.

Bit czy melodia?

Bit.

Klub czy stadion?

Klub. Pierwsze koncerty graliśmy w toruńskich klubach. Cenimy sobie na scenie intymną atmosferę i bliski kontakt z publicznością.

Gdybyście mieli opisać waszą muzykę kolorem, jaki by był?

Różowy. To kolor naszego beztroskiego dzieciństwa, przypomina nam zapach i smak gum balonowych i waty cukrowej.

Trzy słowa, które najlepiej opisują wasze brzmienie?

Prostota, chillout, szczerość.

Najfajniejsza sytuacja związana z muzyką, jaka się wam przytrafiła?

Najfajniejsze sytuacje, które nam się przytrafiają, to takie, w których poznajemy nowe, wartościowe osoby podczas naszych koncertów. Wiele z tych przypadkowych spotkań zamieniło się w długoletnie przyjaźnie i muzyczne współprace.

Za 10 lat będziemy… 

Nadal tworzyć i zarażać innych naszą pasją. 

 

Ola Wielgomas

Młoda wokalistka, autorka tekstów. Zamiłowanie do muzyki i sztuki towarzyszy jej od dziecka. Uczęszczała do szkoły muzycznej w klasie skrzypiec. Przez wiele lat związana była z chórem „Artos” Teatru Wielkiego w Warszawie oraz Ogniskiem Teatralnym u Machulskich. Śpiewała na deskach teatru i filharmonii, m.in. w takich sztukach jak „Krakowiaki i górale” i „Dziadek do orzechów”. Chce tworzyć własną muzykę, która będzie otwierała jej własny, mały świat. I tym światem wywoływać w ludziach emocje, poruszać i sięgać do ich wrażliwości.

Retro czy futuryzm?

Retro. Lubię powracać do przeszłości.

Bit czy melodia?

Melodia. Dzięki niej mogę pełniej przekazywać słowo.

Klub czy stadion?

Klimatyczny klub.

Gdybyś miała opisać swoją muzykę kolorem, jaki by był?

Niebieski. Kolor nieba i wody. Zarówno spokoju, lekkości, jak i wzburzenia.

Trzy słowa, które najlepiej opisują twoje brzmienie?

Intrygujące, dyskretne, refleksyjne.

Najfajniejsza sytuacja związana z muzyką, jaka ci się przytrafiła?

Gdy byłam w Londynie, na ulicy grał pewien gitarzysta, uśmiechnął się do mnie i zaczęliśmy razem śpiewać. Wokół zebrało się wielu ludzi. Zagraliśmy nawet mój utwór. I zarobiłam na dwie kawy. Przemiłe wspomnienie.

Za 10 lat będę…

Mam nadzieję świadomą, spełnioną artystką, której muzyka będzie znacząca dla ludzi i kultury.

RAT KRU

Istniejący od 2016 r. poznański duet wykonujący muzykę z pogranicza hip-hopu i szeroko pojętej elektroniki. Upodobali sobie symbolikę szczura jako zwierzęcia inteligentnego, wyrzutka, postrzeganego zarazem jako istota odrażająca, żyjąca na uboczu. W pierwszym roku działalności zagrali ponad 50 koncertów, m.in. w Polsce, UK, Estonii i Chorwacji. Obecnie kończą prace nad drugą płytą.

Retro czy futuryzm?

Retro.

Bit czy melodia?

Bit.

Klub czy stadion?

Klub.

Gdybyście mieli opisać swoją muzykę kolorem, jaki by był?

Złoto.

Trzy słowa, które najlepiej opisują wasze brzmienie?

Technowpierdol, królestwo, zwycięstwo.