Hugh Laurie zamiast Paula Bettany’ego? Kto w końcu zagra księcia Filipa w „The Crown”?

źródło: Netflix

Kiedy w styczniu, powołując się na brytyjską prasę, pisaliśmy o zaawansowanych rozmowach twórców netfliksowego przeboju „The Crown” z Paulem Bettanym, sprawa wydawała się przesądzona. Szczególnie, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w serialu o życiu Królowej Elżbiety II wymieniono już część obsady – Claire Foy zastąpiła Olivia Colman, a rolę Vanessy Kirbi przejęła Helena Bonham Carter.

Okazuje się jednak, że w show-biznesie nic nie jest pewne na sto procent – według najnowszych doniesień, będącego w średnim wieku Księcia Filipa nie zagra Bettany, ale znany chyba wszystkim fanom kina i telewizji brytyjski komik, odtwórca tytułowej roli w serialu „House” – Hugh Laurie. Oczywiście wciąż musimy poczekać na oficjalny komunikat Netflixa. Dopiero wtedy fani aktora będą mogli zacząć świętować.

Czy Laurie w roli księcia Edynburga to dobry wybór? Z punktu widzenia aktorskiego doskonały. Ma w końcu na koncie mnóstwo świetnych ról, zarówno telewizyjnych, jak i filmowych; współczesnych i kostiumowych. Zna się także dobrze z Olivią Colman, z którą wystąpił niedawno w świetnym mini-serialu BBC, „Nocny recepcjonista”. Jedyne zastrzeżenie dotyczy tylko jego wieku. Zadaniem Lauriego jest bowiem wcielenie się w Księcia Filipa z lat 60. i 80. Dobiegający do 60-tki aktor będzie musiał zostać więc znacznie odmłodzony do roli 40-latka. Myślimy jednak, że podoła – ułatwić mu to może jego fizys: Laurie jest całkiem podobny do Filipa.

Dodaj komentarz