H&M stworzył fake’owy label, założył metalowe zespoły, nagrał piosenki – po to, aby sprzedać trochę koszulek

Marketingowcy H&M powinni dostać odznakę za pracę włożoną w zwiększenie zysku swoich szefów.

Jakiś czas temu label Strong Scene Productions ogłosił, że H&M planuję serię ubrań związaną z artystami wytwórni. Seria miała być wycieczką w przeszłość, we wspomnienia o klejnotach metalowego undergroundu. Ubrania z logotypami zespołów takich jak „Moruts”, „Motmros” czy „The One” miał trafić do sklepu już za chwilę. Problem pojawił się gdy jeden z użytkowników Reddita odkrył, że nie ma prawie żadnego dowodu, że te zespoły kiedykolwiek istniały.

Użytkownicy bloga Metal Injection zaczeli więc dochodzenie. Jak się okazało znaleziono strony, piosenki, twittery bandów, ale wszystkie zostały założony w ciągu ostatnich kilku dni. Nigdzie nie można znaleźć informacji o zespołach choćby nawet z zeszłego miesiąca. Dodatkowo fani MI zauważyli, że w niektórych z logotypów H&Mu można zauważyć nawiązania do neo-nazistowskiej ideologii co dosyć szokuje biorąc pod uwagę, że zostały one stworzone przez dział marketingu szwedzkiego korpo.

Więcej o całej sytuacji możecie przeczytać na stronioe metalsucks. Znajdziecie tam m.in. wypowiedzi „założyciela” Strong Scene Productions .

Chcielibyśmy też zauważyć, że z jakiegoś powodu marketingowcy H&M wybrali dosyć interesujące tytuły piosenek dla fejkowych zespołów. Wśród nich takie kwiatki jak „Holocaust Tomb” czy „Vaginal’s Juice Dripping Into Cadaverous”, którego możecie posłuchać powyżej.

All Hail H&M.