Gra: „Valiant Hearts: The Great War”

Wojna, o której nic nie wiesz

Pierwsza wojna światowa nie jest chodliwym tematem ani dla kina, ani tym bardziej dla gier komputerowych. Ubisoft Montpellier postanowił przybliżyć nam tragizm wydarzeń z końca drugiej dekady XX wieku. „Valiant Hearts” jest przygodówką, w której rozwiązujemy proste zagadki logiczne. Wcielamy się w czworo protagonistów, których ścieżki przecinają się przy okazji kolejnych bitew. W wypadku „VH” powinniśmy się skupić na trzech aspektach: gameplayu, grafice i historii. Ta prosta przygodówka nie będzie wam nastręczać problemów z przechodzeniem do kolejnych lokacji – celem twórców było raczej zrobienie pięknego interaktywnego filmu. I właśnie dzięki designowi gry od pierwszych chwil przykuwa ona uwagę. Komiksowe postaci namalowane w szarościach są przepiękne i chociaż słyszałem częste porównania z „Mausem”, to jest to raczej kwestia tematyki niż stylu. Ciekawie wypada to, jak używając kolorystyki. twórcy komunikują się z graczem i budują emocje. Efekt jest taki, że momentami naprawdę trudno będzie wam powstrzymać łzy. Bo ostatecznie to właśnie historia okazuje się tutaj najważniejsza. Mimo kilku potknięć scenarzystom udało się uchwycić tragizm walki ze złem. Twórcy Ubisoftu skupili się na wojnie, a nie na bitwach. Dlatego zamiast strzelać do wrogów, będziemy raczej zastanawiać się nad następstwami ruchów wielkich mocarstw, za które największą cenę płaci przeciętny człowiek. „Valiant Hearts” momentami męczy, a momentami jest wspaniała – jeśli dacie jej szansę, dostaniecie piękną historię. I chociaż minimalną wiedzę o pierwszej wielkiej wojnie.


„Valiant Hearts: The Great War”
Ubisoft Montpellier

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *