Girls to the Front – Aktivist z domu

aktivist z domu girls to the front

Czas kwarantanny to bardzo dziwny i trudny moment. Każdy z nas inaczej radzi sobie z izolacją, natłokiem myśli, emocji i brakiem zajęć wyznaczających codzienny rytm. My sami, staramy się pracować normalnie, chociaż sytuacja normalna nie jest.

Trwając w odosobnieniu zaczęliśmy zastanawiać się, jak radzą sobie w tej sytuacji inni – nasi współpracownicy, zaprzyjaźnieni artyści, twórcy, organizatorzy imprez. Poprosiliśmy ich o to, by podzielili się z nami swoimi odczuciami i opowiedzieli, jak radzą sobie z nową, dziwną codziennością.

Pytamy o najzwyklejsze rzeczy, przyziemne czynności, które w obecnej sytuacji potrafią urosnąć do rangi wydarzenia dnia. Niektórym pytania wydały się dziwne, ale, helou, to jest dziwny czas! Jedni odpowiadali zgodnie z kwestionariuszem, inni improwizowali przed ekranem. Sprawdźcie. Najważniejsze, że w tym wszystkim nie jesteśmy sami!

Na pierwszy ogień idą dziewczyny z Girls To The Front z ważnym przekazem!

Zostańcie w domu. Zostańcie z nami. #aktivistzdomu

Girls to The Front – Aktivist z domu

Co jadłyście dziś na śniadanie?

Ola: Naleśniki

Agata: Bananowy shake pełnowartościowy z proszku

Pierwsza rzecz, którą widzisz w swojej lodówce?

O: Zupę dyniową z wczoraj

A: Wiaderko kiszonych ogórków

Jaką książkę teraz czytasz?       

O: Żadnej – za co bym się nie zabrała, zupełnie nie mogę się skupić.

A: Na stoliku czeka na mnie krótkie opowiadanie The Yellow Wallpaper Charlotte Perkins Gilman, które pożyczyła mi Ola.

Z kim najczęściej rozmawiasz przez telefon?

O: Z moją dziewczyną, która wróciła do Polski 13.03, więc jeszcze kilka dni spędzamy osobno.

A: Bardzo nie lubię rozmawiać przez telefon, więc jak tak patrzę na listę w komórce, to prawie od wszystkich mam pojedyncze połączenia – na ogół nieodebrane (przepraszam!!!).

O której bierzesz prysznic?

O: O 14

A: Koło południa

Jaki film zamierzasz w końcu obejrzeć?

O: „Desert Hearts”

A: “Alita: Battle Angel”

Team dres czy piżama?

O: Piżama

A: Dres

Jaka będzie pierwsza rzecz, którą zrobisz jak to wszystko się skończy?

O: Piknik!

A: Napiję się zimnego piwka w totalnie zatłoczonym barze i pójdę gdzieś tańczyć!

Dziś o 22 będziecie mogli posłuchać dj setu, który dziewczyny przygotowały na swoją odwołaną imprezę w Paryżu. Szczegóły poniżej oraz w filmie.

-->