Fischerle – Ptylotics (Recenzja)

Fischerle
Fischerle

Działalność Mateusza Wysockiego aka Fischerle – zarówno jako wydawcy, jak i twórcy – jest bardzo płodna i różnorodna. Na główny nośnik wybrał kasetę, ale nie dajcie się zrazić – niemal wszystkie te wydawnictwa są do zdobycia drogą cyfrową. „Ptylotics” to interesująca pozycja w jego katalogu. Nie brakuje tutaj ukochanego przez artystę dubu (czy dub techno), ale niektóre zabiegi wprost odsyłają do samplowanych i scratchujących tradycji hip-hopu. Ta niepozorna taśma to jedno z moich największych, pozytywnych zaskoczeń 2018 r. – wciągająca (badum ts), kreatywna, narkotycznie transowa. Składają się na nią głębokie basy i mocne bębny, niespieszne tempa i świetne przestrzenie, zaskakujące sample i tekstury. Ciężko wybrać najlepszy utwór, ale warto wyróżnić plemienny „Marshmallow Oar” i brainfeederowy „Plopp”. „Ptylotics” to unikat, który koniecznie musicie poznać!

Tekst: Paweł Klimczak