Film: Mama

Wszystko o mojej mamie

Xavier Dolan znowu to zrobił. Jeżeli czegoś można być w życiu pewnym, to właśnie tego, że ten niepozorny 25-latek z Quebecu swoim kolejnym filmem po raz kolejny porwie publiczność na całym świecie. Próbkę tego dał już podczas festiwalu w Cannes, gdzie odbyła się światowa premiera jego nowego obrazu „Mama”. Skończyło się pięciominutową owacją na stojąco, a przewodnicząca jury Jane Campion, przyznając mu prestiżową Nagrodą Jury, nazwała go „cudownym dzieckiem kina”. Z pewnością nie na wyrost, bowiem młody reżyser ma na koncie już pięć tytułów. Na pierwszy rzut oka „Mama” to kolejny odcinek historii, którą przed kilku laty zaproponował w swoim debiucie, ale z pewnością jest to dzieło najbardziej dojrzałe i świadome.

O ile wcześniej Dolan eksperymentował z formą, wciąż poszukując własnego języka, o tyle teraz jawi się jako spełniony autor. Niewinna zabawa nie jest już sztuką dla sztuki, ale idzie za nią pewien intelektualny bodziec. Dla widza ważny i potrzebny. Jeśli chodzi o fabułę, Dolan wciąż porusza ten sam problem, opowiadając o specyficznych relacjach między matką a synem (fenomenalna kreacja Antoine’a-Oliviera Pilona). Choć w przypadku tego filmu mamy do czynienia raczej z dość osobliwym trójkątem, w którym ważną rolę odegra sąsiadka. Zmienia się też perspektywa. Twórca „Toma” w swoich sądach nie jest już tak kategoryczny jak np. w debiucie. Na szczęście w żadnym wypadku nie chodzi tu o stępiony pazur, lecz o większe wyczucie nie tylko formy, ale i treści. Odbierając canneńską nagrodę, wyraźnie wzruszony Xavier Dolan przekonywał: „Godard był reżyserem, który na nowo starał się wymyślić kino. Też kiedyś chciałbym być zapamiętany w taki sposób”. Kto wie, czy właśnie nie dzieje się to na naszych oczach.

„Mama” („Mommy”)
reż. Xavier Dolan
obsada: Antoine-Olivier Pilon, Anne Dorval, Suzanne Clément
Kanada 2014, 140 min
Solopan, 17 października

Dodaj komentarz