„Lobster” – zakochany homar

„Lobster”
reż. Yorgos Lanthimos

Davida właśnie opuściła żona. Na domiar złego mężczyzna żyje w świecie, w którym nie można być singlem. Od razu więc trafia do specjalnego ośrodka w odosobnionym miejscu. Pod okiem wykwalifikowanego personelu ma kilka tygodni, by wrócić do normalności, tzn. znaleźć partnera. Jeśli mu się nie uda, może wybrać zwierzę, w które zostanie przemieniony. Czterdziestolatek ze złamanym sercem nie jest jednak zmotywowany, by szukać kolejnej żony.

Chce być homarem – wszak żyją ponad 100 lat, mają błękitną krew i nigdy nie przestają być płodne. W ciągu kolejnych dni David wraz z towarzyszami niedoli uczy się surowych zasad, z którymi wiąże się mieszkanie w przypominającym hotel ośrodku. Za masturbację grozi przypalanie tosterem, przy stołach siedzi się w pojedynkę, a popołudnia pensjonariusze spędzają na polowaniu na ukrywających się w lesie singli. Jedno trofeum to jeden dzień dłużej w ludzkiej postaci.

Można było mieć spore obawy o anglojęzyczny debiut Yorgosa Lanthimosa, ale już po pięciu minutach seansu wiadomo, że reżyser „Kła i „Alp” pozostał wierny swojej estetyce i nurtującym go problemom. W „Lobsterze”, tak jak w poprzednich, greckich filmach, groteskowy humor przeplata się z wybuchami dosadnej przemocy, a grający nienaturalnie aktorzy wygłaszają teksty rodem z blogów prowadzonych przez domorosłych couchów. Lanthimos jeszcze raz kreuje równoległą rzeczywistość rządzoną absurdalnymi zasadami.

O ile w „Kle” przyglądał się rodzinie, a w „Alpach” skomercjalizowanemu współczuciu, o tyle tu pod lupę bierze miłość. To dystopijna wizja świata, w którym uczucia się zinstytucjonalizowały, a dobór w pary jest podporządkowany algorytmom i egoistycznym preferencjom. Lanthimos świetnie łączy intelektualne ambicje z kinem rozrywkowym, a Colin Farrell – z wąsem, wylewającym się ze spodni brzuszyskiem i miną zbitego psa – niespodziewanie okazuje się aktorem.

obsada: Colin Farrell, Rachel Weisz, John C. Reilly, Ben Whishaw Wielka Brytania, Francja, Grecja 2015, 118 min UIP Sp. z o.o., 26 lutego

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *