Film: „Duży zeszyt”

Z wizytą u babci

Świat jako choroba, ludzie jako szkodniki – reżyser János Szász jeszcze raz znalazł się w swoim naturalnym środowisku. Tego psychopatologa węgierskiego kina zawsze fascynowało ekstremum, jednostki wykluczone i szalone oraz systemowa przemoc racjonowana przez tzw. normalną większość. W latach 90. stworzył m.in. „Woyzecka”, który sugestywnością wizji przewyższa słynny film Wernera Herzoga, a w 2004r. „Opium” – jeden z ciekawszych obrazów „życia” w szpitalu psychiatrycznym.

„Duży zeszyt”, ekranizacja powieści Agoty Kristof, wpisuje się w tę poetykę opowiadania o Węgrzech jako kraju rodem z gotyckich powieści, zaludnionego przez otępiałe indywidua w nastroju na pogrom. A czas ku temu sprzyja – właśnie wybuchła II wojna światowa. Fabuła skupia się na perypetiach 13-letnich bliźniaków, odesłanych dla bezpieczeństwa na wieś do babki. Tam jednak zamiast rosołu i grzania się przy piecu czeka ich trening odporności na razy. Film Szásza jest szorstki jak drąg, którym surowa opiekunka regularnie garbuje chłopakom skórę. Choć dziecięca perspektywa narzuca konwencję ponurej baśni, to twórcy unikają sentymentalizmu i nie rozglądają się desperacko za przejawami humanizmu w wojennym piekle, jak choćby polskie „W ciemności”. Nagrodzony główną nagrodą w Karlowych Warach (jury pod przewodnictwem Agnieszki Holland), momentami równie złowrogi i dotkliwy jak „Idź i patrz” Elema Klimowa, nie fetyszyzuje też przemocy. W osiągnięciu tego efektu pomaga zwłaszcza Piroska Molnár w roli babuni nierozstającej się z butlą wódki i kijem. Aktorka, grająca na najwyższych rejestrach, zabarwia demoniczną brutalność swojej postaci samotnością i rezygnacją. „Duży zeszyt” to właściwie kino wychowawcze, tyle że o edukacji dostosowanej do szczególnych czasów – w końcu gdyby nie lekcja pogardy, znaczona ciosami i potokami obelg, chłopcy z wojny nie wyszliby cało.

„Duży zeszyt”
(„A nagy füzet”)
reż. János Szász

obsada: László Gyémánt, András Gyémánt, Piroska Molnár
Wêgry/Austria/Francja 2013, 109 min
Aurora Films, 7 listopada

Dodaj komentarz