Felieton, plus przepis na coś dobrego. Rozpoczynamy nowy cykl – Kompleks Kulinarny Agaty Zięby.

Kompleks kulinarny – Nocne Żarcie.

Dopada mnie nocne żarcie. Nocne żarcie to zjawisko powszechne wśród ludzi z umiarkowanie słabą silną wolą. Wstaję rano z mocnym postanowieniem poprawy, piję zieloną herbatę. Trochę jęczę, bo bardzo ambitnie decyduję się też na detoks od kawy, a wstaję nieprzyzwoicie wcześnie. Wstaję po to, żeby zrobić sobie (sobie i na Instagram) sałatkę na bazie przeglądu kasz i produktów wysokobiałkowych. Z tą sałatką wyruszam w miasto by być aktywnym, młodym, zdolnym i zdyscyplinowanym. Jestem uzbrojona w aplikację do liczenia kroków i kalorii, piję nieprzyswajalne ilości wody, zasypuję to błonnikiem, pęcznieję i idzie mi nieźle. Wracam do domu, wypijam dwunastą zieloną herbatę (and keep it coming! ) i przybijam sobie piąteczkę w drodze do łazienki. Co dzień, to sukces! A potem świat zachodzi mgłą. Świadomość pomaga mi odzyskać chłód bijący od lodówki, bo właśnie w niej stoję, kończę otwarte opakowanie parówek i pierożki, które były wczoraj na kolację. A obok kontrapunkt dla wytrawnych przystawek w postaci rozgrzebanego słoika z nutellą. Cała operacja nie zajęła więcej niż pięć minut, ale poczucie porażki jest druzgocące. Wyćwiczyć tego teraz nie wyćwiczę, bardziej radykalne sposoby pozbycia się kłopotu raczej nie wchodzą w grę. Mogę się tylko położyć, wyprzeć, zapomnieć. Eskapizm to moja ulubiona dyscyplina sportowa. Aplikacji nie uruchomię, jest mi wstyd . Jest mi wstyd przed aplikacją.

Dla wszystkich cierpiących na powyższą dolegliwość: sałatka z marynowanym tofu. Jest z tofu, więc jest zdrowa, dlatego można zjeść każdą ilość. Tego należy się trzymać.

 

Składniki :

kostka tofu

korzeń imbiru ok 2 cm, pokrojony w plastry

olej sezamowy – 2 łyżki

sezam – 2 łyżki

orzechy nerkowca – 20 g

sos rybny – 50 ml

sos sojowy -70 ml

przegotowana woda – 200 ml

czosnek – 2 ząbki

sok z 1 limonki

ogórek zielony

mango – niespecjalnie dojrzałe

marchew

makaron soba 150 g

Przygotowanie:

Tofu kroimy w kostkę i marynujemy przez noc w przegotowanej wodzie z dodatkiem sosu rybnego, sosu sojowego, czosnku i imbiru. Warzywa kroimy w julienne, ewentualnie robimy przy pomocy obieraczki długie wstążki. Można też pokroić wszystko w drobną kostkę. Warzywa zalewamy sokiem z limonki i mieszamy. Makaron soba gotujemy według przepisu i szybko studzimy . Polewamy olejem sezamowym i mieszamy. Marynatę, w której leżało tofu, redukujemy z dwoma łyżkami miodu na patelni – aż lekko zgęstnieje. Łączymy wszystkie składniki razem, posypujemy prażonym sezamem, posiekanymi orzechami, kolendrą, dymką. Najpierw jemy tylko trochę, resztę kompulsywnie pakujemy w siebie wieczorem przed snem. Zapominamy.

Autor: Agata Zięba