Fast Christmas, czyli jak wywołać święta w trzy minuty

Nadszedł czas ciężarówek coca-coli, najbardziej rozpoznawalnej reklamy świątecznej na świecie. Chociaż spot nie jest już emitowany od kilku lat, to kiedy #AnnaSzarmach śpiewa „Coraz bliżej święta” wszyscy mimowolnie zaczynają machać. Święta bez reklam? Niemożliwe.

#Werther’sOrginals. Komu z nas nie zakręci się łezka w oku na widok wnuczka i dziadka z lat 80., którzy razem pochłaniają cukierki. No może nie są najlepsze na świecie, ale na pewno sama reklama daje im +10 do smaku!

Brytyjska sieć domów handlowych #JohnLewis co roku utrzymuje wysoki poziom świątecznych reklam. Nie wiem jak was, ale mnie się podoba kampania na Boże Narodzenie #2012. Bałwanek, który przemierza szmat drogi, aby kupić parę drobiazgów dla ukochanej to miła historia. Ja od razu pobiegłabym do sklepu, gdybym miała takiego bałwana.

Wreszcie coś polskiego. Pamiętacie, że kupowało się kiedyś doładowania do #POP? Dawno temu i nieprawda. Ale reklama dobra. Chyba większość rodziców oszukiwała w ten sposób dzieci. Jednym wychodziło to lepiej, innym gorzej, ale liczą się intencje. Tutaj należy docenić bardzo pracochłonne poczynania mamy i powspominać jak to było u was.

Najpierw nam wmawiali, że św.Mikołaj porusza się saniami, potem przecież widzieliśmy, że ciężarówkami coca-coli, a teraz nic innego jak kolejna dawka brutalnej prawdy. Mikołaj nie lubi coli, a woli #Pepsi. Owacja na stojąco za dobry pomysł na reklamę i za odwagę dla Świętego. Nikomu nie powiemy.

No i na koniec niby nie świątecznie, ale…oto zachęcająca reklama jak się nie przejeść w ten grudniowy czas obżarstwa. Odwiedzą was diabeł i anioł, którzy nie dadzą wam zjeść, bo trzeba dbać o wątrobę. Na koniec drętwy żarcik i już tracimy apetyt. Stara jak świat reklama, ale w psychikę się wbiła. Także pamiętajcie o tym, że wasza wątroba też chce się nacieszyć świętami.