Ed Sheeran wystąpi w nowym filmie Danny’ego Boyle’a. Motywem przewodnim będzie zespół The Beatles

O reżyserze takich filmów, jak m.in. „Trainspotting” czy „Slumdog. Milioner z ulicy” było ostatnio bardzo głośnio głównie ze względu na zamieszanie związane z nowym Bondem. Danny Boyle Najpierw zgodził się go nakręcić, potem znienacka zrezygnował, a na koniec okazało się, że stało się to z powodu polskiego aktora, Tomasza Kota.

Było, minęło, a Boyle ma przecież co robić – od dawna pracuje przecież nad scenariuszem musicalu, pisanego wspólnie z Richardem Curtisem (tak, to on napisał wszystkie wasze ulubione brytyjskie komedie romantyczne ostatniego ćwierćwiecza). Nieposiadający na razie tytułu film ma opowiadać o muzyku, który budzi się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie nikt nie pamięta o zespole The Beatles. Tę rolę zagrać ma gwiazda opery mydlanej „EastEnders”, Himesh Patel. Teraz wiadomo, że dołączy do niego Ed Sheeran, który zagra… samego siebie.

Odkrywam go i zabieram w trasę koncertową, a potem staje się większą gwiazdą niż ja. Sprytnie to wymyślili. Sam film kręcili podczas moich występów, więc były to bardzo intensywne dwa miesiące. (…) Grałem samego siebie, więc nie było to takie straszne. Nie dało się tego za bardzo zepsuć – powiedział muzyk w rozmowie z Associated Press

Poczekamy, zobaczymy. Miejmy nadzieję, że Sheeranowi pójdzie ciut lepiej niż na planie „Gry o Tron”. Krótki epizod, w którym pojawił się jako śpiewający żołnierz niezbyt spodobał się bowiem fanom produkowanego przez HBO hitu. „Zbyteczny” czy „dodany na siłę” to najłagodniejsze z komentarzy, które pojawiały się po jego emisji.

Film Danny’ego Boyle’a ma pojawić się we wrześniu 2019 roku. 

Dodaj komentarz