Deser z niespodzianką

Mało rzeczy mnie dziwi, ale jeśli już coś, to zwykle pochodzi to z Azji. Szczególnie Japończycy i Chińczycy wiodą prym w zaskakiwaniu reszty świata. Fakt, że stworzyli „wydalający” deser to dowód na to, jak bardzo potrafią być odklejeni. Ale od początku. Gudetama to postać z popularnej chińskiej kreskówki, której producentem jest firma Sanrio – odpowiedzialna m.in za sukces Hello Kitty. Bajka opowiada o leniwym jajku i jak na moje gusta jest mocno abstrakcyjna.

Chińskie dzieci i zapewne dorośli mają widocznie inną wrażliwość, bo Gudetama to absolutny przebój w tamtej części świata. Są więc z nim koszulki, gadżety, zabawki i wszystko co można sobie wyobrazić. Powstał też inspirowany bajką deser, który od niedawna można kupić w nowo powstałym sklepie w Hong Kongu, który w całości poświęcony jest bajkowemu bohaterowi. Warianty smakowe są dwa. Gudatema srający czekoladą albo rzygający budyniem. Podobno oba robią furorę. Właściciele sklepu opowiadają, że najlepiej deser zjeść tak, żeby sosy ciekły nam przez palce. Perwersyjna opowieść o leniwym jajeczku.