Czego słuchaliśmy w 2017 roku? Spotify ogłasza swoją listę

źródło: Wikimedia

2017 rok zdecydowanie należał Eda Sheerana. Brytyjski gwiazdor, który w marcu wydał swój trzeci album, „÷”, absolutnie prowadzi w tegorocznym zestawieniu Spotify, jako autor „najczęściej odtwarzanej płyty” i „najczęściej odtwarzanej piosenki”. Jego nową płytę w serwisie odsłuchano 3,1 miliarda razy, a piosenkę „Shape of You” 1,4 miliarda. To zapewniło mu pierwsze miejsce na liście najczęściej odtwarzanych artystów, z łącznym całościowym wynikiem 6.3 miliarda odtworzeń.

Sheeran zdetronizował w tym roku Drake’a (pozycja 2.), który zajmował pierwsze miejsce w 2015 i 2016 roku. W pierwszej piątce znaleźli się także The Weeknd, Kendrick Lamar oraz amerykański duet The Chainsmokers. 

Rok 2017 był dobrym rokiem dla hip-hopu – według serwisu gatunek odnotował „wzrost o 74 procent względem poprzedniego roku”. Dobrze ma się też muzyka latynoska (wzrost o 110 procent), ale nietrudno domyślić się, że ta popularność jest zasługą jednego bardzo irytującego hitu, którego aż dwie wersje uplasowały się zaraz za piosenką Sheerana na miejscach 2. i 3. 

Ciekawe jest także zestawienie nowych gatunków, które dopiero zyskują na popularności. O większości z nich być może nawet nie słyszeliście. Bo nawet jeśli łatwo domyślić się, czym jest Melodic Power Metal (pierwsze miejsce) czy Chaotic Black Metal (miejsce 2.), to już osoby niezaznajomione z „Serialismem” (poz. 7), „Gamecorem” (poz. 10) czy „Jumpstylem” (poz. 6) mogą mieć problemy z definicją tych gatunków. 

źródło: Spotify