Cuda warszawskiej miksologii. Nowe menu w restauracji Palmier

źródło: Palmier

Drink z palemką już dawno przestał być oznaką blichtru i prestiżu. Dziś kojarzy się co najwyżej z all inclusive w jednej z egipskich miejscowości, gdzie rodzime przekleństwa można usłyszeć równie często, co falę rozbijającą się o falochron w Aleksandrii. Po modzie na piwa rzemieślnicze, która wzięła warszawskie bary i restauracje szturmem, od pewnego czasu obserwujemy wylew autorskich drinków, które przygotowują wytatuowani barmani z brodą. W restauracji Palmier nie mogło być inaczej, bo gdzież indziej, jeśli nie przy ulicy Żurawiej miałyby rodzić się cuda warszawskiej miksologii?

źródło: Palmier

Odwiedziliśmy Palmiera w letni wieczór i przepytaliśmy barmana z nowej, letniej karty drinków. Słowa klucze to: infuzowany, własnej produkcji, lekki, grenadyna. Dostaliśmy sześć autorskich koktajli. Każdy z nich ma inne przeznaczenie – misę z ponczem można zamówić na spółę z przyjaciółmi, żeby rozgrzać się przed piątkowymi tańcami (jedna misa starcza czterem osobom, ale barman z uśmiechem przyznaje, że zwykle zamawia ją para), a koktajl oparty na delikatnym i słodkim rumie z dodatkiem marakui, pomarańczy, odrobiny cukru i angostury okaże się delikatnym dopełnieniem upalnego wieczoru.

źródło: Palmier

Thym Matin: Delikatny drink oparty o sour na ginie infuzowanym tymiankiem. Do tego oczywiście gin, limonka, odrobina syropu rozmarynowego i syropu z trawy cytrynowej.

Monsieur Palmier No. 2 Na pierwszy rzut oka może się wydawać niespecjalnie trafioną pozycją na lato, bo zawiera zdecydowaną w smaku czekoladę. Jednak dzięki dodaniu dżemu figowego własnego wyrobu, likieru pomarańczowego i 12-letniego Chivasa, koktajl zyskuje lekki smak.

Mademoiselle Palmier: Flagowy koktajl, który polubi każda wielkomiejska mademoiselle: delikatny, słodki rum, marakuja, pomarańcza, odrobina cukru i angostury, która uwydatnia wszystkie składniki.

Very sexy: Lepszy niż niejeden kupidyn. Składają się na niego purée malinowe własnej produkcji, wódka infuzowana skórkami z cytryny, cukier i cytryna. A dla smaku nuta szampana.

Poncz Orient: Jego podstawowym składnikiem jest wódka infuzowana pieczonymi bananami w miodzie. Sok bananowy, herbata rooibos, prosecco i odrobina grenadyny. No i oczywiście masa owoców – słodkich i cytrusowych.

Poncz Voodoo: Czacha dymi, bo drink przyrządza się z wykorzystaniem suchego lodu. Dwa rodzaje rumu, angostura, pomarańcze, ananas, syrop migdałowy i limonka.

źródło: Palmier

 

Palmier

Żurawia 6/12, Warszawa