Codzienna porcja sztuki

 

Które z potworów namalowanych przez Boscha wyglądają jak Pokemony? Kim jest mężczyzna przypominający Chewbakę z duńskiego obrazu z 1580 r.? Jakie obrazy oglądać, by pozbyć się kompleksów związanych z figurą? Serwis DailyArtDaily codziennie serwuje dawkę mniej lub bardziej dziwacznych informacji z historii sztuki, które pozwalają odpowiedzieć na te i podobne pytania.

Na DailyArtDaily trafiłam w momencie, kiedy świat zachwycił się Prismą. Aplikacja, która pozwala przerabiać za pomocą filtrów zdjęcia na grafiki odwołujące się do twórczości znanych malarzy przez kilka dni była prawdziwym hitem internetów. Błądząc po zakamarkach sieci trafiłam na artykuł, którego autor wziął na warsztat zdjęcia swojego kota przerobione przez filtry Prismy. Fachowo przeanalizował, na ile powstałe dzieło przypomina dokonania artysty, którego twórczość ma imitować. Lekko, zabawnie, ale posługując się konkretną wiedzą z zakresu historii sztuki. Spodobało mi się. Autorką tekstu oraz twórczynią serwisu, na który trafiłam, okazała się Zuza Stańska – absolwentka historii sztuki, która od jakiegoś czasu z powodzeniem łączy zamiłowanie do sztuki z nowymi technologiami.

gg_8329_kor

Muzeum w komórce

Zaczęło się od stażu w rzymskim Musei Capitolini, gdzie Zuza przez trzy miesiące pracowała przy uzupełnianiu bazy danych mobilnej aplikacji, dzięki której informacje o dziełach pojawiały się na telefonach komórkowych zwiedzających muzeum. Praca nie była szczególnie wymagająca intelektualnie – polegała na przyklejaniu informacji o renesansowych mistrzach rzeźby z włoskiej Wikipedii do systemu, ale doświadczenie to zakiełkowało w głowie Stańskiej. Cztery lata później narodziło się Moiseum – projekt oferujący muzeom i instytucjom kultury usługi z dziedziny nowych technologii – ekipa pod wodzą Stańskiej tworzy aplikacje, strony internetowe i przeróżne systemy, które mają pomóc często skostniałym instytucjom zaistnieć w świecie nowych mediów i dotrzeć do nowych odbiorców takimi kanałami jak chociażby Snapchat, Spotify czy Tumblr. Z usług Moiseum korzystało m.in. Muzeum w Wilanowie, Muzeum Historii Żydów Polskich czy Muzeum Powstania Warszawskiego. Zuza prowadzi też swoje autorskie projekty – jest m.in. twórczynią aplikacji Daily Art, która codziennie przedstawia użytkownikom jedno dzieło sztuki i ciekawą historię z nim związaną. DailyArtDaily – jej najnowsze dziecko – ma wspierać aplikację w przestrzeni internetu. W czasach kiedy masową wyobraźnią rządzą memy i gify, DAD serwuje informacje o najwybitniejszych twórcach w takiej właśnie formie. – Chcemy pokazywać historię sztuki w jak najbardziej ciekawy i zabawny sposób. Tak by przyciągnąć uwagę także tych użytkowników sieci, którzy na co dzień niespecjalnie interesują się dokonaniami Degasa czy van Gogha – tłumaczy Zuza. Jest więc cotygodniowa dawka gifów wykorzystujących najrozmaitsze dzieła malarstwa, są dziwaczne fakty dotyczące artystów (kto malował pornosy, kto tworzył pod wpływem narkotyków) i rozmaite zestawienia typu „Czterech artystów najbardziej znielubionych przez Hitlera” czy „Osiem obrazów, które sprawia, że przestaniesz mieć kompleksy na punkcie swojej figury”.

bosch_hieronymus_-_the_garden_of_earthly_delights_right_panel_-_detail_skating_monster_mid-right

Szparagi na półtnie

Zuza i Magda, która jest drugą redaktorką w DailyArtDaily codziennie przeszukują zdigitalizowane zasoby muzeów świata – bez wielkiej bazy Google Art Project ich projekt byłby niemożliwy do zrealizowania – katalogi i albumy wyszukując ciekawostki, kojarząc fakty i zbierając okruszki informacji, które potem łączą w zgrabne całości i okraszają zabawnym komentarzem. Tak powstają

nietypowe zestawienia dzieł sztuki, na których pojawiają się ojcowie artystów, albo które udowadnia jak inspirujące dla twórców na przestrzeni wieków potrafiły być… szparagi, albo rankingi najciekawszych wakacyjnych destynacji, do których mogą przekonać obrazy mistrzów.

Etap przekopywania się przez odmęty muzealnych archiwów jest najprzyjemniejszy. – Największa frajda jest z odkrywania rzeczy, o których samemu nie miało się pojęcia – tłumaczy Zuza. – Pamiętam, jak trafiłam na pornograficzne obrazy Schielego. I w jakim byłam szoku, że coś takiego malował. Chciałam tym uczuciem podzielić się z innymi – śmieje się Zuza. Wspomina też, że dużą radość dało jej np. odkrycie istnienia filmów pokazujących klasyków sztuki współczesnej przy pracy – Moneta, Renoira, czy Rodina. – Kiedy znajduję takie perełki, cieszę się, że być może komuś sprawi to taką samą radość, jak mnie – dodaje. Najpopularniejszym wpisem jest „Pięć dzieł van Gogha, których być może jeszcze nie znasz”. Van Gogh, impresjoniści, Klimt – klikają się najlepiej. Ich życie i twórczość to z resztą kopalnia ciekawostek. Tych na DailyArtDaily nie brakuje. Nie brakuje też odbiorców. – W ludziach jest potrzeba obcowania ze sztuką. Wiem, że brzmi to pretensjonalnie ale sztuka to coś, co daje wartości naszemu życiu. Czyści duszę z codziennej warstwy kurzu, jak powiedział Picasso – mówi Zuza. – Tym, którzy są przyzwyczajeni do skrolowania trzeba po prostu ją pokazać tak, by zatrzymała ich uwagę, zaserwować w sposób, jaki jest im bliski.

edouard-manet-a-bunch-of-asparagus

  • Alex

    DailyArtDaily i Numarte.com – moja codzienna prasówka do kawy.