Co robić w ten weekend w Warszawie – Volume 19

Ostatni weekend przed Świętami możemy spędzić z tłumem ludzi w sklepach, którzy podobnie jak my zostawili kupno prezentów na ostatnią chwilę. Możemy też zostać w domu, zagniatać ciasto na uszka, wycinać pierniczki, dekorować choinkę i powoli ulegać świątecznej panice…to znaczy świątecznej atmosferze oczywiście. Kto chciałby na chwilę uciec od wszechobecnych kolęd, mikołajów i mamy zlecającej nam coraz to nowe prace do wykonania, proponujemy nasz weekendowy przewodnik. Zupełnie nieświąteczny. Prawie.

19.12 Adoracja słodyczy – wernisaż wystawy w Zachęcie – start: 19.00

Prezentowana wystawa została zainspirowana twórczością zmarłej w 2006 roku Krystiany Robb-Narbutt – malarki, rysowniczki, autorki instalacji i ulotnych obiektów. W swoich pracach artystka wykorzystywała przedmioty banalne, nietrwałe, łatwo poddające się zniszczeniu, takie jak pudełka od zapałek czy opłatki wigilijne. Od 2000 roku głównymi bohaterami jej prac stały się słodycze –  odpustowe ciastka, cukierki i lukrowane pierniki. To im miała być poświęcona planowana przez nią wystawa. Słodycz dzieł artystki miała gorzki, a czasami dramatyczny posmak. „Adoracja słodyczy” pokazuje prace artystów, którzy podobnie jak Krystiana Robb-Narbutt mierzą się z pozornie sielskim, a w gruncie rzeczy przewrotnym i często bolesnym widzeniem świata.

fb6f0a72-5dec-4293-a7cc-f47ab9cb1bf7

 

 

19.12 Kamp & We Draw A w Stodole – start: 19.00, wjazd: 52-72 zł

Kiedy słyszy się muzykę, jaką grają Kamp! i We Draw A, ma się wrażenie, że robią to goście z Zachodu. Tymczasem to nasze młode polskie towary eksportowe, których płyty wydawane są nakładem labelu Brennnessel Records, prowadzonego przez muzyków Kamp!. Na utwory obu tych zespołów trudno nie reagować fizycznie – skoki, przytupy, pogo i dziki szał są jak najbardziej wskazane. Można się porządnie wyszaleć i wytańczyć, ale też wpaść w trans. Podczas koncertu usłyszycie m.in. piosenki, które chłopaki nagrały latem w Red Bull Studios w Madrycie. We Draw A natomiast zaprezentuje materiał ze swojej debiutanckiej, pachnącej świeżością płyty „Moments”. Nie pozwólmy, żeby tak zacni reprezentanci electro popu opuścili nasz kraj. No chyba że w celach naukowych, promocyjnych albo wypoczynkowych.

 

19.12 Santa Fe w Barze Studio – start: 22.00, wjazd: lista fb free do 23.00 (później 10 zł)/15 zł

Przedstawiamy propozycję na tani bifor przed kolejną pozycją z naszego weekendowego przewodnika. W piątek idziecie do Baru Studio, zabieracie ze sobą rzeczy, których nie potrzebujecie, wszystkie niechciane prezenty skumulowane z całego roku. Mogą to być obciachowe krawaty podarowane nam przez ciocię, nietrafione perfumy, za małe sweterki, przytulanki od chłopaka, które tylko zajmują miejsce w szafie czy trzeci egzemplarz tej samej książki. Fundacja Skrzydlaci i razi.dance stawiają w Barze Studio choinkę i zachęcają wszystkich niewdzięcznych do wrzucania pod nią prezentów, które trafią do tych, którzy nie tyle chcą, a potrzebują. A teraz dochodzimy do sedna całej akcji – każdą z przyniesionych rzeczy będziecie mogli wymienić na piwko lub drinka. Dobre uczynki robią się same! Zagrają: Juniore i ConradQ(SQ, Muno.pl, Poznań) oraz Bekett (rezi.dance, Warszawa).

examplepl_santafe1-3

 

19.12 Joris Voorn w 1500m2 – start: 22.00, wjazd: 40zł

Są tacy, którzy żeby oddać się świątecznej rozpuście, wcześniej stosują różne diety lub katują się na siłowni. Ja do nich nie należę – w piątek przed Wigilią pójdę po prostu do 1500 m2. Kto kiedykolwiek słyszał o Jorisie Voornie, ten wie, że przy jego kawałkach nie da się spokojnie podpierać ścian. Ostatnim razem kiedy grał w Warszawie, zaserwował ośmiogodzinny trening do rana. Ostatnich tancerzy siłą ściągano z parkietu. Doskonałe wyczucie melodii, lekkość w łączeniu różnych stylów i intuicyjne konstruowanie bitów sprawia, że Voorn jest uznawany za jednego z najbardziej wszechstronnych didżejów, a o remiksy proszą go takie sławy jak Paul Kalkbrenner, Sebo K czy Len Faki. W piątek w 1500 nikt nie podpiera ścian.

 

20-21.12 Mustache Yard Sale w Pałacu Nauki i Kultury – start: 12.00, wjazd: free (po zarejestrowaniu się na stronie)

Weekend bez targów mody lub zlotu food tracków przestaje powoli istnieć. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Mustache Yard Sale trafia do zestawienia nie tylko dlatego, że jest to jedna z ostatnich okazji kupienia czegoś sobie pod choinkę. No, ewentualnie rodzinie i znajomym przy okazji też. Na powierzchni 8000 m2 w PKiN znajdziecie ubrania, dodatki czy elementy wystroju wnętrz zarówno polskich, jak i zagranicznych marek. Do kupienia będą też offowe książki i muzyka z niezależnych wytwórni. Właśnie, jeżeli chodzi o muzykę, jest to główny powód dla którego pojawię się na targach. Albo w ich okolicy. Bardziej bowiem zainteresowała mnie oferta Cafe Kulturalnej, która proponuje after dla tych, którzy po buszowaniu na stoiskach znajdą jeszcze siłę na tańce. Bawimy się w sobotę od 22.00, a przygrywać nam będą znani i lubiani Flirtini i Zeppy Zep oraz gwiazda wieczoru – Riton! Jeżeli nie znacie faceta, wystarczy, że  sprawdźcie jego występ na Boiler Roomie w Paryżu. Komentarz zbędny.

 

 

 

 

Dodaj komentarz